Literatura: Pod lupą

Autor: , dodano

Jako że nie miałem okazji przeczytać kontynuacji Pitera, Czerwony Wariant pióra Siergieja Niedoruba był moją pierwszą książką z podcyklu Uniwersum Metro 2035. W teorii ma on opowiadać o losach ocaleńców na dwa lata po wydarzeniach z głównej serii, ale szczerze mówiąc – przynajmniej w tym przypadku – nie ma to absolutnie żadnego znaczenia. Gdyby nie lekko przemodelowane logo nawet nie zorientowałbym się, że mam do czynienia z rzekomą nowością. Nie znaczy to bynajmniej, że Czerwony Wariant jest do niczego.

Autor: , dodano

Nie ukrywam, że jestem niepoprawnym fanem Warcrafta i siłą rzeczy przekłada się to na przychylniejsze spojrzenie na osadzone w jego uniwersum książki. Nie znaczy to jednak, że przymykam oczy na ich wady i nieskomplikowaną formę, charakterystyczną dla powieści młodzieżowych. Kiedy dowiedziałem się, że Traveler ma być skierowany specjalnie do „młodszych fanów Warcrafta” byłem pełen obaw – cholera, to da się to wszystko jeszcze bardziej spłycić?! Owszem, da się. Niekoniecznie musi to być jednak zła wiadomość.

Autor: , dodano

Miłośnicy World of Warcraft szykują się powoli na premierę siódmego dodatku do swego ulubionego MMO. Blizzard postanowił dodatkowo zaostrzyć ich apetyty, zatrudniając Christie Golden na pełen etat i prosząc ją o napisanie książkowego wprowadzenia – swoistego pomostu między Legionem a Battle for Azeroth. Poszło jej naprawdę dobrze.

Autor: , dodano

Drogę Szamana reklamuje się jako przedstawiciela nowego gatunku zwanego LitRPG. Ma on łączyć cechy klasycznej powieści fantastycznej i gry komputerowej. Jako wielbiciel obu tych form rozrywki teoretycznie jestem więc idealnym odbiorcą docelowym. Rzecz w tym, że patrzę na to dziwo i za diabła nie wiem, z której strony jest głowa.

Autor: , dodano

Jeśli chodzi o rodzimych speców od wikingów, Radosław Lewandowski zawsze był w moich oczach tym drugim i musiał regularnie ustępować pola Łukaszowi Malinowskiemu. Jego książki wspominam jednak na tyle ciepło, że chętnie dałem się zaprosić na czwartą i ostatnią wyprawę w gronie znajomych brodaczy z Północy.

Autor: , dodano

W ostatnim czasie w księgarniach ponownie mogliśmy ujrzeć znany tytuł. Imię Wiatru Patricka Rothfussa, bo o nim mowa, nie jest już nowością – premiera tomu w naszym kraju miała miejsce niemal dekadę temu. Ponowny szturm starym tytułem to częsta praktyka w przypadku powieści, na podstawie których powstały np. filmy czy gry. W tym przypadku jest jednak inaczej (...). Dlaczego?

Autor: , dodano

Ostrze zdrajcy potraktowało mnie rok temu iście po zdradziecku: zaatakowało z zaskoczenia i trafiło w czuły punkt. Nie spodziewałem się po nim niczego specjalnego, tymczasem otrzymałem książkę, która wbiła mi się w pamięć na tyle skutecznie, że jeszcze kilka tygodni temu zastanawiałem się, kiedy wreszcie Insignis wyda kontynuację. (...)

Autor: , dodano

Wliczając w to zbiory fanowskich opowiadań, rok pański 2018 przyniósł nam już 22 drugą książkę z serii Uniwersum Metro 2033. Część z nich była niemal równie dobra jak oryginał (Korzenie niebios), inne zasługiwały co najwyżej na miano przeciętnych (Dzielnica obiecana), zaś lekturą pozostałych powinno karać się szczególne niebezpiecznych więźniów (Mrówańcza). Fani cyklu mieli okazję zwiedzić między innymi Petersburg, Rzym, Wrocław i Warszawę. Zmierzyć się z ludźmi kontrolującymi mutanty siłą umysłu, poznać tajemnice upadłego Watykanu czy stawić czoła rojowi gigantycznych owadów. Wędrowiec Surena Cormudiana funduje im powrót do źródła – ponurych, mrocznych tuneli moskiewskiego metra.

Autor: , dodano

Nie trzeba być geniuszem, by dojść do wniosku, że po książkę opatrzoną logo znanej serii gier sięgną wyłącznie jej fani, a oni doskonale wiedzą przecież, co spotkało głównych bohaterów i będą się zwyczajnie nudzić. Absurd. Szczęśliwie Pustynna przysięga opowiada zupełnie nową, nieznaną historię.

Autor: , dodano

Recenzując wydanego niedawno w Polsce Arthasa, sporo się namarudziłem na nazbyt pospieszne tempo i niepotrzebne powielanie raz opowiedzianej historii. Fale ciemności również oparto na historii znanej z gry, ale tym razem ma to znacznie więcej sensu.

Strony: 1 2 3 Ostatnia »