Magia kąsa - Ilona Andrews - Recenzja

Atlanta -  miasto opanowane i zrujnowane przez magię. Atakujące znienacka, destrukcyjne fale zalewają miasto, niszcząc wybiórczo wytwory technologii, po czym odpływają tak samo szybko, jak się pojawiły. Pomiędzy zrujnowanymi budynkami, w zaułkach, do których nikt, komu drogie jest życie, się nie zapuszcza, krążą dzieci rzucające uroki za pomocą zdechłego szczura, czarownicy parający się czarną magią, odmieńcy i postaci z dawnych wierzeń i legend. Obok siebie, aczkolwiek w mało przyjaznych stosunkach, egzystuje Gromada – społeczność zmiennokształtnych oraz Ród – panowie nieumarłych, wraz ze swoimi pupilami - wampirami. W sytuacjach kryzysowych, gdy potrzebny jest rozjemca, wzywany jest rycerz Zakonu – ugrupowania, mającego świadczyć nadnaturalne usługi dla ludności, nie zważając na status materialny potrzebującego.

W tym niebezpiecznym świecie wszyscy chcący załatwić coś nie do końca legalnego czy ubić interes, mogą zgłosić się do Gildii Najemników, której chlubą jest Kate Daniels. Ta silna, utalentowana i uzbrojona po zęby dziewczyna podejmie się każdej pracy, dającej godziwe wynagrodzenie.

Małżeństwo Ilony i Andrew Gordonów publikujących pod pseudonimem Ilona Andrews debiutuje w Polce cyklem urban fantasy o przygodach Kate Daniels, zaplanowanym na dziewięć tomów. Jest to debiut niezwykle udany.

 Miłośnicy powieści kryminalnej spragnieni wciągającej lektury, nie powinni doznać zawodu, gdyż to właśnie wątek kryminalny stanowi oś fabuły. Dzięki osadzeniu akcji w świecie fantasy autorzy mogli wykazać się nieograniczoną wprost inwencją, co też uczynili, czerpiąc z bogatego źródła folkloru i mitologii słowiańskiej; wykorzystując elementy podań ludowych i legend. Sprawnie spletli wątki kryminalne, mitologiczne, sensacyjne oraz fantastyczne i doprawili wszystko szczyptą czarnego humoru tworząc wciągającą całość. Mamy magiczne pojedynki, starcia na śmierć i życie, przyjaźń i rodzące się uczucie, czyli wszystko, czego trzeba do stworzenia ciekawej powieści.

Autorzy poskąpili opisów rzeczywistości, w jakiej żyć przyszło Kate. O tym jak wygląda życie w Atlancie dowiadujemy się z wypowiedzi i przemyśleń głównej bohaterki. Zabieg ten przyczynił się do przyspieszenia akcji. Czytelnik czuje jednak pewien niedosyt wiedzy, który na szczęście wynagradzają następne tomy cyklu, gdzie powoli wyjaśniają się wątpliwości i dopasowują elementy układanki, dając pełniejszy obraz rzeczywistości.

 Bohaterowie to jedna z mocnych stron powieści. Postacie są dobrze zarysowane, pogłębione psychologicznie, ukształtowane przez często trudną i bolesną przeszłość. Kate Daniels – samowystarczalna  dziewczyna, stara się chronić przed bliskością, gdyż  wie, że przez swoją przeklętą krew może sprowadzić śmierć na tych, na których jej zależy. Postanawia być sama, ale los stawia na jej drodze niezwykłego mężczyznę - samego Władcę Gromady. Wątek uczuciowy jest poboczny w całej fabule i daleki od cukierkowych schematów.

Magia kąsa zapoczątkowała cykl fantasy godny zauważenia. Interesujący wątek kryminalny, wartka akcja, prosty, ale nie prostacki język tworzą nie wybitną, ale z pewnością wciągającą całość, którą można polecić zarówno miłośnikom szeroko rozumianej fantastyki jak i wielbicielom kryminału.


Profil redaktora Honotara77


Opublikowano: 29.10.2012 23:01