Pierwsza wersja Dragon Age 4 skasowana, kolejna we wczesnej fazie produkcji?

Profil redaktora Mrozie


Opublikowano:

Za kilka miesięcy Dragon Age: Inkwizycja będzie obchodzić piątą rocznice swojej premiery. Pięć lat wydaje się odpowiednio długim czasem na wyprodukowanie kolejnej odsłony serii, jednakże Dragon Age 4 nie zobaczymy jeszcze bardzo długo.

Historię produkcji czwartej odsłony “Smoczych Wieków” opisało w obszernym artykule Kotaku. Portal skontaktował się z wieloma obecnymi i byłymi pracownikami BioWare'u, którzy anonimowo wypowiedzieli się na temat klęski Anthem oraz prac nad Dragon Age 4. Ich relacje kształtują bardzo ponury obraz organizacyjnego chaosu nie tylko wewnątrz zespołów projektowych, ale również w samym BioWare, a także trudnej współpracy z głównym organem decyzyjnym czyli EA.

Artykuł prezentuje wiele ciekawych informacji, jednakże na potrzeby newsa ograniczę się do najważniejszych informacji. Otóż w 2017 r. Dragon Age 4 był już w całkiem niezłym kształcie - a przynajmniej zespół tworzący go miał jasną wizję, jak powinien wyglądać ich produkt. Tamta wersja, nosząca kodową nazwę Joplin, miała zabrać nas w podróż do Imperium Tevinter, gdzie zawiadywalibyśmy grupą szpiegów. W porównaniu z Inkwizycją, Joplin miał postawić na mniejsze lokacje, więcej ciekawej zawartości i jak najmniej misji w stylu “przynieś-podaj-pozamiataj”. Duży nacisk kładziono na system wyborów i konsekwencji, co miało być powrotem do korzeni gier BioWare'u. W Joplinie postaci i otoczenie miały reagować na decyzje gracza do tego stopnia, że zakładano nawet niestandardowe “game overy”.

Sęk w tym, że w taką wersję Dragon Age 4 nigdy nie zagramy. Zespół, który pracował nad grą, został oddelegowany do wsparcia ekipy pracującej nad Mass Effect: Andromedą, gdy ta okazała się mieć poważne problemy. Po premierze najnowszej odsłony galaktycznej sagi producenci gry powrócili do Joplina, jednak nie na długo. Ogromne kłopoty przy finalizacji Anthem sprawiły, że ówczesna wersja Dragon Age 4 została skasowana, a pracujący nad nią zespół niemal w całości oddelegowany do pracy nad pierwszym MMO BioWare’u.

To bynajmniej nie znaczy, że Kanadyjczycy porzucili jeden ze swoich dwóch kluczowych światów. Nad Dragon Age 4 nadal pracuje niewielki zespół, jednakże do dyspozycji mając... rdzeń silnika, na którym opiera się Anthem. Wiele wskazuje na to, że taki rozwój sytuacji jest konsekwencją nacisków EA na tworzenie gier w modelu live service, którego nie uniknie także czwarta część uwielbianej serii. Złośliwi twierdzą nawet, że nowa wersja gry, która otrzymała kodową nazwę Morrison, to po prostu “Anthem ze smokami”. BioWare broni się jednak, że Dragon Age 4 nie zamierza wyprzeć się swojej tożsamości i postawi mocny akcent na fabule i bohaterach, a nie na zaprojektowaniu rozgrywki pod “żywą” usługę.

Jak będzie faktycznie? Trudno orzec. Zaprezentowany w grudniu teaser nie mówi zbyt wiele o samej grze. Ponadto należy pamiętać, że Morrison jest w bardzo wstępnej fazie produkcji i, jak twierdzą anonimowi pracownicy BioWare’u, na przestrzeni dwóch najbliższych lat może jeszcze kilkukrotnie zmienić koncepcję rozgrywki.

Zainteresowanych tematem zachęcam do zapoznania się z kompletnym artykułem portalu Kotaku i dzielenia się swoimi przemyśleniami na temat potencjalnego kształtu Dragon Age 4.