EA nie traci wiary ani w Anthem, ani w BioWare

Wyniki sprzedaży Anthem oraz ogólny odbiór najnowszej gry BioWare’u okazały się dalekie od oczekiwań. EA, do którego należy kanadyjskie studio, nie traci jednak wiary w długofalowy sukces tego produktu.

Andrew Wilson w ekskluzywnym wywiadzie dla GameDaily.boz przeanalizował przyczyny porażki Anthem. Jego zdaniem podstawowym problemem było to, że gra została ukierunkowana do dwóch typów graczy, jednak żaden z nich nie był tak naprawdę zadowolony z ostatecznego modelu rozgrywki.

Połączyliśmy ze sobą te dwie grupy graczy, które wg naszych kalkulacji tworzyły emocjonalną wartość na dwóch różnych wektorach - powiedział prezes EA. Połowa zawartości to tradycyjna gra narracyjna BioWare’u, podczas gdy druga połowa to zawartość typowej gry akcji/przygody. Około 30 czy 40 godzny gry te dwa elementy naprawdę musiały zacząć współgrać. W tym momencie wszyscy na swój sposób stwierdzili “Och, poczekaj chwilkę”. Teraz skończyliśmy już z kalkulacją. Skończyliśmy, ponieważ mam przyjaciela, który siedzi w tej kategorii graczy. Oni chcą grać w pewien określony sposób. Ja chcę grać w pewien określony sposób. Jedni mówią “obiecywano nam, że będziemy mogli grać razem, a to nie działa zbyt dobrze. Och, a tak przy okazji, przywykłem do 100-godzinnych gier fabularnych BioWare’u i tym razem nie dostałem tego. Inni stwierdzają “spodziewałem się, że ta gra w znaczący sposób rozwinie komponenty akcji z gier takich jak Destiny, a nie sądzę, żeby tak się stało.

Mimo wszystko Wilson uważa, że przed Anthem nadal jest wspaniała przyszłość. Gra BioWare'u musi jednak “odkupić swoje winy” i odzyskać zaufanie graczy - co najmniej w takim samym stopniu jak inny tytuł EA, Star Wars: Battlefront II.

Jeśli uważalibyśmy, że nasz świat u samych podstaw nie fascynuje ludzi, jeśli uważalibyśmy, że bohaterowie u samych podstaw nie fascynują ludzi, albo że egzoszkielety Javelin nie byłyby fascynujące, albo przemierzanie świata i uczestniczenie w tym świecie nie byłyby fascynujące, wtedy nie składalibyśmy naszym graczom takich obietnic. Być może nie inwestowalibyśmy dalej - zastanawiał się prezes EA. Uniwersa żyją przez całe pokolenia, a ich cykle życia rozciągają się na siedem do dziesięciu lat. Jeśli zatem pomyśleć o Anthem w perspektywie cyklu trwającego siedem do dziesięciu lat, to nie miało ono startu, jakiego wielu z nas chciało, włączając w to naszych graczy. Sądze jednak, że jego zespół jest w stanie podnieść się z czymś szczególnym, czymś wspaniałym, poniewaz pokazali już, że to potrafią - zakończył. 

Kompletny wywiad z Andrew Wilsonem możecie przeczytać tutaj. Podzielacie zdanie prezesa EA?


Profil redaktora Mrozie


Opublikowano: