Overwatch: McCree dostanie nowe imię przez wzgląd na "grzechy" pracownika Blizzarda

Konsekwencje wytoczenia procesu Activision Blizzard o molestowanie seksualne i mobbing zataczają coraz szersze kręgi. Jedną z nich dotknie znanego i lubianego kowboja z Overwatcha, McCree.

Wszystko przez oskarżenia, które od miesiąca rozbudzają całą branże gamedevu. Activision Blizzard musi zmierzyć się z poważnym kryzysem, jaki wywołały lata zaniedbań dot. praw pracowniczych wewnątrz korporacji. Pracownicy studia, których oskarżono m.in. o mobbing i molestowanie już od dawna nie pracują w firmie, jednakże gracze domagają się, by usunąć także z gier ich "dziedzictwo". Nie od dziś bowiem wiadomo, że praktyka nadawania postaciom lub przedmiotom imion i nazw związanych z ich właściwymi projektantami była w Blizzardzie powszechna.

Ślepa sprawiedliwość uderzy m.in. w McCree. Popularny kowbój zyskał swe miano na część Jessego McCree, jednego z designerów zamieszanych we wspomniany wyżej skandal. Jego samego nie ma w Blizzardzie już od zeszłego roku, lecz teraz konsekwencje jego czynów dotkną fikcyjnego bohatera Overwatcha. W oficjalnym oświadczeniu Blizzard zapowiedział, że zmieni jego imię i zaprzestanie praktyki nadawania postaciami imion prawdziwych pracowników studia. Na razie nie wiadomo jednak, jakie miano zyska teraz popularny rewolwerowiec.

 

Warto zaznaczyć, że planowana zmiana wywołała spore zamieszanie w planie wydawniczym Blizzarda. McCree miał być bowiem centralną postacią nowego wątku fabularnego, dostępnego już we wrześniu. W związku z powyższym deweloperzy postanowili jednak wypuścić teraz nową mapę Deatchmatch FFA, a w międzyczasie "przechrzcić" kowboja, by kolejną swoją przygodę rozpoczął już ze świeżym imieniem.

Overwatchowy McCree jest tylko jedną z "ofiar" polityki czyszczenia gier z Blizzarda z pamięci o ich niesławnych pracownikach. W ostatnich tygodniach przemianowano choćby szereg przedmiotów w World of Warcraft, które odnosiły się do jednego z głównych oskarżonych, Alexa Afrasiabiego.

Niewątpliwie sprawcy nadużyć wykazanych w pozwie przeciwko Activision Blizzard powinni doczekać się sprawiedliwego procesu. Można jednak odnieść wrażenie, że psychoza wywołana tą sytuacją zaczyna wymykać się spod kontroli. Wszakże czy zmiana imienia bohatera czy nazwy przedmiotu, które znajdowały się w grach od wielu lat, naprawdę ma jakiekolwiek znaczenie w kontekście (prawdopodobnie) popełnionych czynów?


Mrozie


Opublikowano:


Komentarze

Komentowanie jest zarezerwowane dla zarejestrowanych użytkowników. Zaloguj się poniżej lub zarejestruj - za darmo i w mniej niż 5 minut!

Zaloguj się

Nie zalecane na współdzielonych komputerach

Szybsze logowanie

Możesz również zalogować się poprzez jeden z poniższych serwisów.