Starcraft II - recenzja pierwszej części Tajnych operacji Novy

Nova to osobliwy przypadek. Choć nigdy nie odgrywała wiodącej roli w StarCrafcie, jej rozpoznawalność wśród graczy jest równa tej, jaką cieszą się Raynor i Kerrigan. Stało się tak zapewne dzięki jej wyglądowi (nie oszukujmy się), jak i nigdy nie sfinalizowanemu projektowi StarCraft: Ghost, w którym miała pełnić rolę głównej bohaterki. Ostatnio jej gwiazda rozbłysła w Heroes of the Storm, gdzie regularnie doprowadzała ludzi na skraj załamania nerwowego swym maskowaniem i ogromnymi obrażeniami zadawanymi w ułamku sekundy. Dziś historia zatoczyła koło, a blondwłosa heroina powraca tam, skąd przyszła w zupełnie nowej, samodzielnej kampanii do jednego z najlepszych RTS-ów w historii.

Gry PC - Pod lupą - Starcraft II - recenzja pierwszej części Tajnych operacji Novy - Zimowe krajobrazy

Tajne Operacje Novy to cykl fabularnych DLC podzielonych na trzy pakiety po trzy misje. Na tę chwilę dostępny jest pierwszy z nich i to nim się zajmiemy. Od pamiętnych wydarzeń z Legacy of the Void minęło kilka spokojnych, relaksujących lat. Jak nietrudno się domyśleć pokojowa sielanka nie mogła trwać zbyt długo. Z nieznanych przyczyn szczepy zergów ponownie się uaktywniły, a młody władca terran, Valerian Mengsk, nie potrafi sprostać zagrożeniu. Nieudolność polityka okazuje się wspaniałą pożywką dla jego oponentów, którzy powołują do życia organizację o nazwie Obrońcy Ludzkości, a następnie wypowiadają posłuszeństwo Dominium. Ich skuteczność – zarówno w walce z zergami jak i sianiu propagandy – sprawiła, że zyskują coraz większe poparcie społeczne, co może grozić rozpadem dotychczasowego ładu, a w konsekwencji kolejną wielką wojną. Tymczasem członkini elitarnej grupy Duchów, Nova, budzi się w podejrzanej placówce badawczej i nie ma bladego pojęcia, jak się tam znalazła. Tajemniczy sojusznik ostrzega ją przed nieuchronnym niebezpieczeństwem i nakazuje natychmiastową ucieczkę. Wiedziona przeczuciem dziewczyna korzysta z rady i jakiś czas później łączy siły z Mattem Hornerem, kapitanem Hyperiona. Postanawia dowiedzieć się, kto próbował skłócić ją z Dominium i jaki miał w tym cel.

Ciężko wyrokować o fabule na podstawie jej zalążka, ale wydaje się, że zmierza w dobrym kierunku i dostarczy nam sporo pozytywnych wrażeń. Pod względem gameplayowym tytuł prezentuje ten sam wysoki poziom, do jakiego Blizzard zdążył nas już przyzwyczaić. Zadania, choć nieliczne, są zróżnicowane i nie musicie obawiać się monotonii. Będziecie samodzielnie przemykać się za liniami wroga, pędzić na Sępie w czymś na kształt prostego shmupa, bronić wąskich kanionów przed falami zergów i tak dalej. Nie ma tu niczego, czego jeszcze byście nie widzieli, ale zabawa jak zwykle jest przednia.

Gry PC - Pod lupą - Starcraft II - recenzja pierwszej części Tajnych operacji Novy - Bitwa
 

Wraz z kolejnymi misjami Nova zyska dostęp do ekwipunku, który da jej zupełnie nowe umiejętności i cechy. Przykładowo ciężki pancerz zwiększy odporność, ale pozbawi ją maskowania, a granaty obezwładniające – niespodzianka! – na kilka sekund pozbawią przeciwników przytomności. Triumfalny powrót zaliczają również unikalne dla kampanii ulepszenia jednostek. Żniwiarze otrzymują miny pajęcze, a czołgi oblężnicze zyskują silniki odrzutowe, które pozwolą im przeskakiwać klify i zajmować korzystniejsze pozycje. Oba systemy są analogiczne do tych znanych z „dużej” trylogii i sprawdzają się bardzo dobrze, ale na tę chwilę wybór dostępnych opcji jest raczej mizerny.

Jedyną, ale za to niezwykle poważną wadą dodatku jest jego cena. Za pierwszą część, której ukończenie to kwestia zaledwie nieco ponad godziny zabawy, należy zapłacić 7.5 euro. Dostęp do całej kampanii wiąże się z wydatkiem blisko 65 złotych. Biorąc pod uwagę, że kolejne pakiety nie będą zapewne dłuższe, wydaje się to dość wygórowaną kwotą. Jeśli jednak pieniądze nie są dla ciebie zbyt wielkim problemem, to możesz śmiało rozważyć randkę z Tajnymi Operacjami Novy. To solidny, rzemieślniczy produkt, który powinien przypaść do gustu każdemu miłośnikowi uniwersum. 


Murky


Opublikowano:


Komentarze

Ostrzeżenie

Komentowanie jest zarezerwowane dla zarejestrowanych użytkowników. Zaloguj się poniżej lub zarejestruj - za darmo i w mniej niż 5 minut!

Zaloguj się

Nie zalecane na współdzielonych komputerach

Szybsze logowanie

Możesz również zalogować się poprzez jeden z poniższych serwisów.