Jump to content

Seriale fantastyczne


Sir Jedi
 Share

Czy oglądasz seriale fantastyczne?  

26 members have voted

  1. 1. Czy oglądasz seriale fantastyczne?

    • Tak, dość często
      9
    • Czasami
      11
    • Miałem kontakt z jednym bądź dwoma
      4
    • Nie oglądam tego badziewia
      1
    • Nie oglądam tego typu seriali
      1


Recommended Posts

  • Replies 154
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Zagłosowałam na "nie oglądam tego badziewia", ale nie dlatego, że uważam to za badziewie, tylko dlatego, że... no po prostu nie oglądam tv prawie wcale  :-\ Nigdy nie oglądałam ani jednego odcinka wyżej wymienionych seriali, ani tych nie wymienionych.

(za to porucznika Columbo nie odpuszczę ;))

Link to comment
Share on other sites

6 sezonów LOST to nie maszynka do robienia kasy. Po prostu w pewnym momencie scenarzyści zagmatwali Sobie sprawę na maksa, przez co serial ma 6 sezów głównym i dodatkowo powstaną 4 sezony poboczne (6 odcinkowe).

I tak wolę doktora Jacka Shepharda niż Gregory'ego House'a (granego przez gościa który występował jako bandyta-nieudacznik w 101 dalmatyńczykach  :-X).

Link to comment
Share on other sites

6 sezonów LOST to nie maszynka do robienia kasy

Tereferekuku  :P

Gregory'ego House'a (granego przez gościa który występował jako bandyta-nieudacznik w 101 dalmatyńczykach 

Faktycznie! No patrz, że też wcześniej sobie nie skojarzyłam tej parszywej twarzy  ;)

Link to comment
Share on other sites

Yup, oglądam! Znaczy oglądałem. Wiedźmina! :D Mam nawet wszystkie odcinki nagrane. :D

A poza tym nie, nie lubie tasiemców. Losta nie oglądałem, ale jak słyszałem od osób emocjonujących się tym, to faktycznie sami scenarzyści się w tym pogubili.

I tak, Lost, Herosi i wszystkie inne tasiemce to są "maszynki do robienia kasy". ;)

A do House'a wara. Ignoranci, hmpf.

Link to comment
Share on other sites

"Wiedźmina" obejrzałem z ciekawości i raz- było tyle materiału, ze serial mógłby być o wiele dłuższy i przez to ciekawszy,  dwa: powstał jedynie na motywach książki, przez co twórcy wyrzucali, sklejali, przeinaczali i mieszali co się tylko dało, doprowadzając, do powstania fabularnego koglu- moglu, którego pozwolę sobie nie skomentować, trzy- niech ktoś zrobi to a piać od nowa, ale porządnie- moja prywatna prośba.

  Poza tym zgodzę się i z Shane i z SJ'em: scenarzyści nigdy nie wiedzą kiedy skończyć, robiąc ze swoich produkcji coś na podobę brazylijskich telenowel, w których fabule sami się gubią. a wszystko po to by po prostu zarobić. Szkoda tylko, że nie wiedzą, iż po kilku sezonach to wszystko staje się zagmatwane, nudne i schematyczne, aż szkoda czasu na oglądanie.

   Z seriali typowo fantasy oglądałem niedawno na słonecznej stacji- dla ścisłości Polsacie- Pierwszy sezon "Przygód Merlina" liczący sobie 13 odcinków i opowiadający historię dorastania słynnego maga z Arturiańskiej legendy. Może i nie jest to jakaś przefantastyczna, wielkokalibrowa produkcja, ale i tak miło się patrzyło- polecam.

A i od House'a łapy precz :D

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Cóż... jestem po seansie pierwszego odcinka ekranizacji "Miecza Prawdy".

Przykro mi to mówić, ale jestem koszmarnie zawiedziona... (chociaż w sumie nie spodziewałam się niczego dobrego). Jestem zawiedziona za tych, którzy książki nie czytali i którym się teraz wydaje, że powieść Goodkinda tak właśnie wygląda. Otóż nie, nie wygląda tak, ani nawet podobnie. Twórcy tego przeepickiego serialu wybrali sobie motywy z książki, załóżmy "Księgę Opisania Mroków" i do tego dorobili swoją fabułę, kompletnie niezgodną z Goodkindem i jego wizją. Pomieszali wszystko co się dało, do tego dokładając jakieś mgliste opowiastki o pochodzeniu Richarda itp, co w książce w ogóle wyglądało zupełnie inaczej.

Co do samych postaci. Richard wygląda beznadziejnie, kompletnie nie przypomina faceta z opisów autora. Podobnie Zedd, Michale brat Richarda i (o zgrozo) Chase, szefu Straży Granicy. Do tego panteonu beznadzei dołączono Lorda Rahla który ma się do oryginału tak, jak wiedźmin Geralt z krótkimi czarnymi loczkami na głowie. Dodatkowo jakieś kompletnie z kosmosu wzięte postaci np tego gościa który rzekomo zabił ojca Richarda i zabrał księgę. B Z D U R A.

ech.. wygadałam się. Powiem tak. Jako szanujący się fan twórczości Goodkinda, nie będę więcej oglądać tego serialu. Na zielone żywe, nie będę!

Link to comment
Share on other sites

   Książki niestety nie czytałem, jednakże i ja wtrącę swoje trzy grosze.  Oglądając to hmmm.. coś  miałem wrażenie, że twórcy wyraźnie postawili na dynamicznie rozwijającą się akcję zasypując widza masa następujących po sobie wydarzeń, zapominając całkowicie o tym,  ze ekranizują książkę.  Miałem wrażenie, że wycięto ze 3/4 fabuły, niezręcznie klejąc pozostałe fakty w jedna całość, a efekt końcowy szyjąc grubymi nićmi, tego co sami do filmu dołożyli. Doznałem deja- vu, albowiem niektóre sceny w mojej opinii strasznie przypominały te z ekranizacji "Eragona", która nawiasem również nie była jak dla mnie dobra.

  Mały offtop. To mój setny post na łamach forum Enklawy Magii. Jeśli przynajmniej 50% tego co napisałem, coś tu wniosło- cieszę się. Wybaczcie zboczenie z tematu, ale nie mogłem się powstrzymać  :)  

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...