Podczas zakończonego już BlizzConu zaprezentowano m.in. Diablo: Immortal, czyli pierwsza, w pełni mobilną grę osadzoną w uniwersum Sanktuarium. Czego spodziewać się po tej produkcji?
Jeśli chodzi o oś czasu, to Diablo: Immortal zostało umiejscowione pomiędzy wydarzeniami z gier Diablo II: Pan Zniszczenia oraz Diablo III. To oznacza, że będziemy mogli odwiedzić m.in. Zachodnią Marchią z czasów, nim podbił je Maltael. Ponadto na eksploratorów czeka szereg unikatowych lokacji do odkrycia: od spokojnego miasteczka Wortham po starożytną bibiotekę Zoltuna Kulla. Oczywiście odwiedzimy też szereg interesujących podziemi jak Grobowiec Fahira czy Zapomniana Wieża Hrabiny.
Kamień Świata został zniszczony, jednak w jego splugawionych odłamkach wciąż tli się wielka moc. Sługi Diablo pragną wykorzystać tę potęgę, by przywrócić do życia Władcę Grozy.
Archanioł Tyrael uznawany jest za zmarłego, a rodzaj ludzki musi stawić czoła skutkom jego czynów. Zepsucie wsącza się w ziemię z odłamków splugawionego Kamienia Świata, przywołując pradawne zło, które pragnie posiąść moc kamienia i wykorzystać ją, by przejąć kontrolę nad śmiertelnikami.
Pod względem mechaniki rozgrywki Diablo: Immortal ma oferować taki sam rodzaj rozrywki jak pozostałe odsłony serii - ostrą młóćkę i hektolitry krwi upuszczone z rozmaitych piekielnych bestii. Aby tego dokonać, Blizzard odda w ręce graczy sześć klas postaci. Nie ma tutaj żadnych zaskoczeń, bowiem przyjdzie nam poprowadzić do walki barbarzyńcę, mnicha, czarownicę, krzyżowca, łowczynię demonów oraz nekromantę. Oczywiście model rozgrywki został zaprojektowany z myślą o jak najbardziej efektywnym korzystaniu z gry na urządzeniach mobilnych.
Warto zauważyć, że Diablo: Immortal stawia bardzo mocny akcent na rozgrywkę wieloosobową. Twórcy gry zapowiedzieli, że w grze pojawią się m.in. grupy oraz dynamiczne wydarzenia przeznaczenia dla wielu graczy, co stanowi kolejny krok do odejścia od klasycznej mechaniki samotnej penetracji lochów w stylu pierwszych gier spod szyldu Diablo.
Premiera Diablo: Immortal została zaplanowana na 2019 r., jednak już teraz można zapisać się do beta-testów na Google Playu. Niebawem podobna akcja ruszy na App Store. Więcej informacji o nowej grze w uniwersum Sanktuarium znajdziecie na jej oficjalnej stronie.
Na koniec warto dodać, że zapowiedź gry została odebrana przez większość społeczności graczy jako policzek i wywołała ogromne poruszenie na forach i stronach powiązanych z uniwersum Sanktuarium. Doprowadziło to nawet do sytuacji, w której Blizzard zaczął kasować bardziej krytyczne wpisy. Choć Diablo: Immortal jest nadal bardzo daleko od wydania, to zdaje się, że wielu graczy postanowiło już krzyżyk - i to nie tylko na mobilnej grze, ale również na przyszłych produkcjach Blizzarda. Czas pokaże, czy mimo ogromnego niezadowolenia ze strony fanów deweloper zamierza kontynuować strategię przenoszenia swoich produktów do świata mobilnego.