Bezzmienna - Gail Carriger - Recenzja

Bez owijania w bawełnę, niepotrzebnego krygowania się i przydługich wstępów. Należy to powiedzieć głośno i wyraźnie, nie bacząc, jakie będą tego konsekwencje i jakie wywoła to reakcje czytelników:

Alexia Maccon, Lady Woolsey, klątwłamaczka i muhjah królowej w jednej osobie, a zarazem główna bohaterka książki autorstwa Gail Carriger to kobieta BEZDUSZNA.

Nie bądźmy jednak przesadnie małostkowi. Jak bowiem nie stać się osobą bezduszną, mając za męża wilkołaka i spore grono przyjaciół wśród zniewieściałych nieco wampirów? W przypadku naszej bohaterki termin bezduszna ma na szczęście zdecydowanie inne znaczenie niż w przypadku przeciętnej przedstawicielki płci pięknej. Oznacza mianowicie, że posiadła ona zadziwiającą moc zamieniania wampirów i wilkołaków na powrót w zwykłych zjadaczy chleba.

Alexię poznajemy w pierwszej części serii Protektorat parasola stworzonej przez Gail Carriger, w której występuje pod panieńskich nazwiskiem Tarabotti. Ta rezolutna panna, już podczas pierwszego spotkania z czytelnikiem w tomie zatytułowanym właśnie Bezduszna, daje się poznać jako osóbka nader żywa, wścibska, a zarazem przenikliwa i inteligentna. Jej niezwykłe zdolności i niebanalna uroda stają się jednak przyczyną sporych problemów. Te same cechy pozwalają jej wyjść obronną ręką z poważnych kłopotów, jakie sama sprowadziła na swoją głowę. Prowadzone na własną rękę śledztwo w sprawie zaginionych wampirów, nie tylko pozwala jej odzyskać swoje dobre imię, ale także doprowadza ją do nieoczekiwanego ślubu z hrabią Macconem, poważną figurą w światku londyńskich wilkołaków.

Alexia występująca w drugiej części serii, zatytułowanej Bezzmienna, nie jest już tą samą roztrzepaną trzpiotką. Tym razem czytelnik ma do czynienia ze stateczną mężatką i prawdziwą panią domu. Wyzwanie, z jakim przyjdzie się jej zmierzyć jest również dużo poważniejsze. W Londynie wybucha bowiem znienacka tajemnicza pandemia, która zagraża jedynie nieśmiertelnym. Z nieznanych powodów tracą oni swe niezwykłe moce i stają się na jakiś czas zwykłymi śmiertelnikami. Wkrótce objawy choroby ustępują u wilkołaków i wampirów zamieszkujących stolicę, by niemal natychmiast ujawnić się u ich pobratymców z prowincji. Kiedy lord Connal Maccon wyrusza z misją zbadania sprawy, jego wierna żona w tajemnicy postanawia podążyć w ślad za nim, zabierając ze sobą jedynie niezawodną parasolkę obronną i garstkę wypróbowanych przyjaciół.

To właśnie wykreowane przez autorkę postacie są jedną z najmocniejszych stron powieści. Wśród niezwykle barwnych przyjaciół głównej bohaterki odnaleźć możemy zabójczo przystojnego wampira-dandysa, przejawiającego ponadprzeciętne zamiłowanie do afer szpiegowskich, statecznego, inteligentnego profesora, który w wyjątkowych przypadkach porasta gęstą sierścią i zamienia się w groźnego wilkołaka, francuską pokojówkę, gotową w imię mody stoczyć walkę z samym diabłem, starzejącą się pannę żywiącą niecodzienny afekt do krzykliwych kapeluszy i pewnego służącego o niskim statusie społecznym, czy wreszcie madame Lefoux wynalazczynię i emancypantkę gustującą w męskich strojach.

Kolejnym plusem książki są opisy wynalazków i niezwykłych przedmiotów. Akcja powieści rozgrywa się w dziewiętnastym wieku - zwanym czasem „wiekiem pary.” Na porządku dziennym są więc w niej olbrzymie, majestatyczne sterowce, pojawiają się też niezwykłe urządzenia w postaci eterografu, czy służącej jako broń, nafaszerowanej gadżetami parasolki.

Podczas skomplikowanego śledztwa, jakie prowadzi na własną rękę ku rozpaczy małżonka, lady Woolsey, przyjdzie jej się zmierzyć z nieznanymi, potężnymi mocami. Alexia będzie musiała także wyśledzić szpiega ukrytego w jej najbliższym otoczeniu i zrobić wszystko, aby nie paść ofiarą kolejnych zamachów na własne życie. Gra toczy się o wysoką stawkę, a jakiekolwiek niepowodzenie wiąże się z zachwianiem panującej w tym niezwykłym świecie równowagi.

Powieść stanowi prawdziwą gratkę dla czytelników uwielbiających lekkie, wciągające historie, okraszone odrobiną niezwykłego humoru i wzbogacone o wątek romantyczny. Za sprawą serii książek o czarującej lady Woolsey czytelnik ma przyjemność przenieść się do świata, w którym potwory nie wydają się tak straszne, a postępowanie kobiet bywa zrozumiałe.


Profil redaktora szakul


Opublikowano: 17.08.2011 00:40