"Adept" Adama Przechrzty już w sprzedaży
Dzisiaj do księgarń trafiła kolejna powieść Adama Przechrzty. Adept, gdyż taki tytuł nosi książka, zabierze nas w podróż do Warszawy z początków XX w.
Drova: Forsaken Kin otrzymała niedawno polską wersję językową. Twórcy pragnęli odwdzięczyć się w ten sposób za niebywałą popularność, jaką swego czasu zyskał u nas ów niepozorny „indyk”. Tytuł przebił się na czołówki branżowych mediów głównie za sprawą licznych nawiązań do nieśmiertelnego Gothika. Spóźnialscy mojego pokroju mogą sobie zadawać pytanie, czy cały ten szum miał uzasadnione podstawy, czy też wynikał z przypływu nostalgii i parcia na chwytliwe nagłówki.
Fulgrim, Mechanicum, Tysiąc Synów i inne dzieła Grahama McNeilla symbolizują w moich oczach szczyty, na jakie potrafią wspiąć się książki ze świata Warhammera. Należą jednak do głównej odnogi Herezji Horusa, a ta słynie przecież z wysokiej jakości. Za sprawą słabiutkiego Władcy Ultramaru podseria Prymarchowie budzi we mnie zdecydowanie chłodniejsze uczucia. Ostatecznie postanowiłem dać cyklowi kolejną szansę, zakładając, że jeśli nawet pisarz pokroju McNeilla poniesie porażkę, pozostałe tomy sobie odpuszczę.
Stolica Polski po okupacją rosyjską, początek XX wieku.
W środku miasta pojawia się enklawa, otoczona murem nabitym srebrnymi prętami.
Nikt nie wie skąd się wzięła, dlaczego zmienia się tam układ ulic i wygląd kamienic.
Identyczne strefy goszczą w Moskwie i Petersburgu.
Pozornie normalne życie tuż obok emanacji wynaturzonego świata pełnego potworów.
Do strefy zapuszczają się jedynie carskie patrole i alchemicy w poszukiwaniu składników do swoich eksperymentalnych leków.
Polski alchemik Olaf Rudnicki oraz oficer elitarnej carskiej gwardii, muszą zmierzyć się z zagrożeniem, stawiając na szali nie tylko życie.
Pojedynki, zakazane eksperymenty i narastające wrzenie w mieście, prowadzą do finału, którego nikt się nie spodziewa.
Gdy do akcji wkroczą „Sztyletnicy”, biała flaga zabarwi się czerwienią.
Dzisiaj do księgarń trafiła kolejna powieść Adama Przechrzty. Adept, gdyż taki tytuł nosi książka, zabierze nas w podróż do Warszawy z początków XX w.