Od nowiu do pełni - Hanna Fronczak - Fragment #1
Brak wstępu do artykułu.
Drova: Forsaken Kin otrzymała niedawno polską wersję językową. Twórcy pragnęli odwdzięczyć się w ten sposób za niebywałą popularność, jaką swego czasu zyskał u nas ów niepozorny „indyk”. Tytuł przebił się na czołówki branżowych mediów głównie za sprawą licznych nawiązań do nieśmiertelnego Gothika. Spóźnialscy mojego pokroju mogą sobie zadawać pytanie, czy cały ten szum miał uzasadnione podstawy, czy też wynikał z przypływu nostalgii i parcia na chwytliwe nagłówki.
Bezwąsy Janusz z Zielonej Góry powrócił w ostatnim tomie swoich przygód. Poprzednie wzbudziły we mnie mieszane uczucia. Owszem, były niezłymi „czytadłami", ale ciekawie zaprojektowany świat bladł w obliczu szeregu dziwacznych rozwiązań oraz chaotycznej, nazbyt pospiesznej narracji. (...) Tym razem bohater planuje wyprawę na terytorium Rosji.
Praga za czasów Rudolfa II Habsburga to oaza magii. Mieszkają tu alchemicy i kabaliści, tworzący podwaliny dzisiejszej nauki. Nic dziwnego, że katowski pomocnik sprzedaje zwłoki, by - wbrew zakazom Kościoła - medycy mogli poznać tajniki ludzkiej anatomii, a na Złotej Uliczce golem budzi raczej ciekawość niż strach.
Tutaj właśnie Bernhard von Rövershagen, który zgłębia tajemnice przyrody, pozna cenę, jaką płaci się za igranie z ludzkim życiem i śmiercią. Tu również odkryje swoje powołanie. W niezwykłym miejscu rozgrywa się przypowieść o uczniu czarnoksiężnika – o tym jak przyjdzie mu zapłacić za wiedzę, o przemianie i dojrzewaniu do przeznaczenia.
Brak wstępu do artykułu.