Mac Walters opuścił BioWare
Rotacje pracownicze w branży gamingowej są czymś naturalnym i rzadko kiedy informacje o nich warto zamieniać w newsy. Kiedy jednak ktoś taki jak Mac Walters opuszcza BioWare, jest to bez wątpienia istotna wiadomość.
Drova: Forsaken Kin otrzymała niedawno polską wersję językową. Twórcy pragnęli odwdzięczyć się w ten sposób za niebywałą popularność, jaką swego czasu zyskał u nas ów niepozorny „indyk”. Tytuł przebił się na czołówki branżowych mediów głównie za sprawą licznych nawiązań do nieśmiertelnego Gothika. Spóźnialscy mojego pokroju mogą sobie zadawać pytanie, czy cały ten szum miał uzasadnione podstawy, czy też wynikał z przypływu nostalgii i parcia na chwytliwe nagłówki.
Bezwąsy Janusz z Zielonej Góry powrócił w ostatnim tomie swoich przygód. Poprzednie wzbudziły we mnie mieszane uczucia. Owszem, były niezłymi „czytadłami", ale ciekawie zaprojektowany świat bladł w obliczu szeregu dziwacznych rozwiązań oraz chaotycznej, nazbyt pospiesznej narracji. (...) Tym razem bohater planuje wyprawę na terytorium Rosji.
Brak opisu niniejszej gry.
Rotacje pracownicze w branży gamingowej są czymś naturalnym i rzadko kiedy informacje o nich warto zamieniać w newsy. Kiedy jednak ktoś taki jak Mac Walters opuszcza BioWare, jest to bez wątpienia istotna wiadomość.
Jade Empire to moja pierwsza gra ze stajni BioWare. Wiem, zrobili wiele lepszych produkcji, które są już klasykami (Baldur's Gate, Neverwinter Nights), jednak JE skusiło mnie niską ceną. 20zł to bardzo mało za RPG-a takich twórców, a i klasa wcale niska nie jest.