"Legendy i latte" T. Baldree'a pod lupą Enklawy

Kto przepada za lekkostrawną, humorystyczną fantastyką, tego bez wątpienia ucieszyły wieści o nadchodzącej premierze powieści Travisa Baldree'a zatytułowanej Legendy i latte. Czy warto po nią sięgnąć? Tego możecie dowiedzieć się dzięki lekturze naszej przedpremierowej recenzji.

Nasz redaktor Murky sięgnął po tę pozycję z lekką obawą, ale i nadzieję na dobrą lekturę. Tytułem wstępu:

Kupuj bez DRM na GOG.com!

Jeśli dokonasz zakupu z powyższego linku, możemy otrzymać niewielką prowizję.

Zabawne, że człowiek chce niby czegoś nowego, lecz kiedy podtykają mu to pod nos, zawsze w ostatniej chwili się zawaha. Spodobała mi się koncepcja lekkiej, humorystycznej fantastyki, ale prawie zdezerterowałem, czytając w zapowiedziach coś o „fenomenie TikToka” i rekomendacjach ze strony osób, których nazwiska absolutnie nic nie mówią. (...) Obawy okazały się na szczęście bezpodstawne: Legendy i latte są dowcipne, ale nie infantylne, a nadmiernego politykowania dopatrzą się w nich chyba tylko najbardziej przeczuleni.

Jeśli chcecie poznać ostateczny werdykt Murky'ego i dowiedzieć się, czy warto sięgnąć po tę nietuzinkową powieść, zapoznajcie się z całą recenzją Legend i latte.


Mrozie
Zobacz komentarze ()

Komentarze

Ostrzeżenie

Komentowanie jest zarezerwowane dla zarejestrowanych użytkowników. Zaloguj się poniżej lub zarejestruj - za darmo i w mniej niż 2 minuty!

Zaloguj się
Nie zalecane na współdzielonych komputerach
Szybsze logowanie
Dołącz do nas na Facebooku! Dołącz do nas na Facebooku!
Dołącz do nas na Twitterze! Dołącz do nas na Twitterze!
Dołącz do nas na Twitterze! Zasubskrybuj informacje z Enklawa Network w Google News!