Jachoo

Members
  • Content Count

    118
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral

About Jachoo

  • Rank
    Senior Member
  • Birthday 05/12/2002

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Jeśli ktokolwiek zagalądajacy tutaj potrzebuje pomocy w kwestii Diablo III, to jej z miłą chęcią udzielę (w miarę możliwości ofc ) Matyou#2158 to mój btag. cya żeby Wielki Admin nie wyrzucił mnie za offtop - Bioshock Infinite (szykuje sie ekstra!), oraz Mass Effect 3 (na podium do kupienia)
  2. Diablo III... nigdy nie czekałem na żadną grę tak długo i tak bardzo. Całe szczęście, że jeszcze tylko kilka dni do premiery Wasze życzenia są bardziej odległe póki co (a może enklawowa ekipa diablo? są tu ludzie, którzy będą grali od premiery?)
  3. Połamałem sobie zęby na Diablo 1 i 2 (jedynkę przeszedlem każdą postacia po conajmniej kilka razy, w dwójkę gram na battle necie do tej pory już ponad 10 lat) i z radością pograłem w otwartą betę trójki. Wymaksowałem 4 postacie (w becie oznaczało to uzyskanie 13 lvl), zajęło to max 3h na każdą. Zgadzam się, że póki co system skilli jest opracowany jakby dla dzieci z wodogłowiem (automatyczne wbijanie statystyk i umiejętności), ale sądzę, że wszystkie możliwości zostały sprawdzone w trakcie produkcji. Grafika i wymaganai są ok (na moim lapku ze średniej półki z 2008 roku działa tak, że na pełnym party z masą potworków nie ma biedy). Beta miała przede wszystkim na celu stress test serwerów oraz eliminację podstawowych błędów, reklama produktu była raczej na dalszym miejscu. Co do poziomu trudności - normal w becie to poziom pędraka. Zużyłem ze 2 mikstury życia przez cały okres gry (4 postaciami na max). ALE - twórcy sami przyznają, że taki był zamiar. Prawdziwe wyzwanie przyjdzie w trybie inferno, który ma być prawie że niemożliwy do przejścia. Ujął mnie a to system tworzenia gier i dołączanie do znajomych - majstersztyk. W dowolnym momencie możesz przeskoczyć do innej gry w mniej niż kilkadziesiąt sekund (jeden klik, opuszczenie obecnego party, wyjście z gry, wczytanie nowej, i dołączenie do kumpla). Każda postać do 13 lvl zapewniła mi sporo zabawy, największym pozytywnym zaskoczeniem był monk, wizzard odrobinę mnie zawiódł, a barb był taki, jak oczekiwałem. Demon hunter również nieźle cisnął, aczkolwiek sam styl gry tą postacią mi nie odpowiada, wolę kontakt mimo wszystko . Wcześniej chciałem kupić pełną wersje, ale w tym momencie jestem pewien, że zamówię preordera i zaczynam cisnąć w dniu, w którym odpalają się oficjalne serwery
  4. W sumie nie wiedziałem, gdzie to wrzucić, ale jako ciekawostka: http://i.imgur.com/T1Ugq.jpg Co w tym ciekawego? Koleś kilka dni temu zapłacił za ten przedmiot $3000. Trzy tysiące dolarów. Ma ktoś coś fajniejszego? Źródło: http://forums.d2jsp.org/topic.php?t=51804904&f=103
  5. Mam konto na Bnet z aktywnymi postaciami, ale również gram nierankingowo (non-ladder). Jakby ktoś chciał, to mogę jakimiś itemkami niepotrzebnymi mi rzucić (mam na myśli użyteczne rzeczy, nie żaden crap, po prostu wiele mam tego samego). Wszelka pomoc z ubijaniem/taxi również jest możliwa. Z funkcjonalnych, ubranych i rozwiniętych postaci mam light czarke, hammera, frenzy barba i smitera, także spokojnie w UT można się bawić. Na bnet bywam rzadko i z doskoku, więc jak ustalicie jakikolwiek termin, dajcie znać tu lub pw prosto do mnie.
  6. Jachoo

    Wiara

    http://www.rp.pl/artykul/605606.html Argumentacja modlących się w tym wypadku ftw.
  7. [OT] Popieram wniosek obywatela calavera złożony wcześniej -> w ramach walki o przejrzystość forum dopominam się o przeniesienie rozmowy o dawnych czasach do osobnego wątku, a w tym o kontynuację rozmowy o e-bookach. Jednocześnie uprzejmię proszę o usunięcie togo nic nie wnoszącego postu po rozpatrzeniu prośby w jakikolwiek sposób.[/OT]
  8. A ja dla równowagi powiem, że lubię sesję nawet. 3 tyg. wolnego od zajęć, kilka razy w tym czasie wbić się w garniak i pójść pozaliczać (albo nie). To nie koniec świata, a u niektórych urasta do takiej rangi niepotrzebnie. Przede wszystkim -> 6-8h snu spokojnego (albo i więcej jak ktoś lubi), coś porządnego zjeść (stejka z kakao itd.). Spacerek co kilka godzin dla relaksu (niby truizmy, ale jakże ważne w rzeczywistości ). Nie oszukujmy się - jeśli chodzi o efektywną naukę, to dłużej niż 10h dziennie mija się z celem zupełnie, zarywanie nocy przed egzaminem bezpośrednio to już totalna porażka. Idziemy w bój wypoczęci, szczęśliwi i niezagłodzeni . Chyba, że do czynienia mamy z tzw. zbójem, komisem czy inną formą ostateczności. W tych warunkach należy nagiąć lekko w/w reguły. Ale w tak zdolnym gronie pewnie do tego nie dojdzie A wracając do tematu - od 31 stycznia startuje u mnie, 2 egz. (dwu- oraz trzysemestralny przedmiot), niestety tylko jeden w formie ustnej . PS. Przede mną 9 sesja, bez repety i warunków dotychczas, to tak jako pewna rekomendacja do mych słów
  9. Jachoo

    Czego słuchacie?

    Nikt nie twierdzi inaczej . Mój przekaz kierowany był bardziej do ludzi podatnych na tego typu zagrywki, wypowiadających się wcześniej. Sidła tak czy siak słabo zastawione.
  10. Jachoo

    Czego słuchacie?

    Od teraz nucicie "Europe - The Final countdown" i oddychacie świadomie. A piosenka Nightwish faktycznie pompatyczna
  11. Død snø (Dead snow), bo ma w sobie wszysko, co w kinie najlepsze. Wszyscy kochamy zombie, nazistów i zagubioną młodzież na odludziu, a jeśli połączymy to wszystko w jednym filmie (sic!), uzyskamy arcydzieło. Po prostu synergizm hiperaddycyjny, bez wahania 10/10.
  12. Jachoo

    Smajl Korner

    Ph'nglui mglw'nafh Cthulhu R'lyeh wgah'nagl fhtagn. http://www.youtube.com/watch?v=NeFp32RnzQo&feature=related
  13. http://www.gametrailers.com/video/vga-10-elder-scrolls/708369
  14. Studia medyczne są ekstra, najciekawsza rzecz, która mogła mi się przytrafić. Nie wyobrażam sobie, jakie nudy dzieją się na innych wydziałach/kierunkach (subiektywnie rzecz ujmując), skoro i ten potrafi mnie znużyć . Sama wiedza jest niesamowita i podziwiam szczerze specjalistów w tym fachu, którzy poświęcają prawie każdą wolną chwilę na samodoskonalenie się. Początki są trudne, ale frajda, jaką daje ogólne pojęcie o tym wszystkim do kupy jest niesamowita, wierzcie mi . I nie chodzi mi tutaj bynajmniej o takie "och, ach, jaki to ja nie jestem zajebisty", tylko o wewnętrzne samozadowolenie i spełnienie. Nie ważne, ile już wiesz w tej dziedzinie -> nigdy nie będziesz miał pojęcia o wszystkim. Może to i truizm, ale tak faktycznie jest. Ważna wskazówka ułatwiająca naukę tej dziedziny - łączcie fakty pomiędzy różnymi przedmiotami. Podział jest bardzo umowny, i im szybciej to skumacie, tym większe profity w przyszłości. Niby kolejna oczywista oczywistość, ale jak widzę ludzi, którzy po zdaniu wielu egzaminów nie są w stanie wymyślić absolutnie niczego od siebie, to robi mi się przykro. Będąc już na końcówce jestem w stanie zdać koło z przedmiotu klinicznego bez specjalnej nauki, bazując tyko i wyłącznie na zapamiętanych, ważnych rzeczach i obserwacji przypadków, czego i Wam życzę . Owocnej nauki i licznych sukcesów!