Jump to content

Rude

Members
  • Posts

    52
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rude

  1. Parę błędów do poprawienia? Czyżby ktoś tu miał ambicje korektorskie?
  2. Zawsze możecie pomyśleć o założeniu spółki autorskiej, to dość modne ostatnio.
  3. Mdleli, bo nie mogli znieść tej żenady. Skoro uważacie, że to jest dobrze napisane, to nie wiem, bo byście powiedzieli o pisaniu Kołodziejczaka, Orkana, Sapka, Orbita. To, że facet umie sklecić zdanie o poprawnym szyku, nie świadczy jeszcze o tym, że ma talent. Bo dla mnie to jednak sprawa dość wątpliwa. Tak, wiem, kim jest autor i dlatego tym bardziej mi się to "coś" nie podoba.
  4. Niech autor tego posta będzie tak miły i pokaże mi choć jedną, godną uwagi cechę któregoś z przedstawionych opowiadań.
  5. Rude

    Seks karty

    Dlaczego akurat ta?
  6. Dyskusja w ten sposób nie ma sensu. Być może wykładowcy z mojej uczelni słabo się znali na zagadnieniach językowych, albo też pochodzili z Chin i ich pogląd na świat był nieco zaburzony. Dlatego niniejszym Cię, Michale, za nich przepraszam i zwracam honor, pełna podziwu dla Twojej wiedzy słowotwórczej.
  7. Nie, mój Drogi. Kultura języka to taki przedmiot, z którego robi się doktoraty, habilitacje itd. I tak, są ludzie, którzy się zbierają i decydują o tym, czy i w jakiej formie coś znajdzie się w słowniku. Czas tu nie ma nic do rzeczy i nie ogół decyduje.
  8. Ale literatura zawsze podlega jakiejś klasyfikacji, współczesna również. A fantastyka anielska nie jest jakimś specjalnie wyrazistym gatunkiem, tylko po prostu konwencją, w stronę której kilku pisarzy podąża. Jak ja zacznę pisać o pieskach, to fantastykę psią dla mnie stworzymy?
  9. To, że ktoś tego używa, nie znaczy, że tak jest poprawnie. Ludzie wymyślają słowa, żeby nazywać rzeczy w sposób dla siebie wygodniejszy, a kultura języka musi takie zwroty przyjmować lub odrzucać. Niektóre z czasem przenikają do słowników i stają się formą poprawną, jednak w przypadku "angel fantasy" na pewno tak nie jest. 100% pewności, że do teorii jakiejkolwiek literatury taka nazwa nigdy nie trafi, bo kto niby to zdefiniuje? Jak już ktoś wcześniej wspomniał, powinny w takim razie istnieć "fantasy afrykańskie, australijskie, piekielne, domowe, szkolne". Co miałoby być sklasyfikowane do fantastyki anielskiej? Czy Orbit też, skoro w Nadchodzi jest opowiadanie z martwym aniołem? Gdzie się zaczyna i kończy granica? Jesteś w stanie ją wytyczyć? Literatura jest klasyfikowana albo ze względu na okres powstania, czyli od do jakiegoś ważnego wydarzenia, które rozpoczyna lub kończy coś istotnego w dziejach świata. Wszystkie powstałe wtedy teksty charakteryzują się pewną cechą dominującą, coś musi je ze sobą łączyć, i są to najczęściej sztywno określone ramy.
  10. Ładne! Co to za diabelstwo?:>
  11. Rude

    Co czytacie?

    O każdym można tak powiedzieć, że ma jakiś styl. Ale to nie gwarantuje, że wszystko, co podpisane nazwiskiem "Grzędowicz", będzie świetne. Już się wyleczyłam z takich przekonań po tym, jak ubóstwiałam Sapka. Później się czułam jakbym straciła miłość życia.
  12. Rude

    Co czytacie?

    Nie wiem Ced, jak Tobie się mogło to podobać. Mnie Grzędowicz urzeka raczej w krótszych formach, trzeci raz z rzędu czytam "Farewell Blues". To jest niestety jedyne, co ratuje "Niech żyje Polska!".
  13. Rude

    Co czytacie?

    Bardzo Ci współczuję z tą trylogią. Ja się czułam jakby z obowiązku, z miłości, że muszę przeczytać. Z każdą stroną czułam się coraz podlej, i winiłam się za to, że mi się nie podoba. Tak, wiem, to chore.
  14. Rude

    Co czytacie?

    "Sopel" Kornewa, zdecydowanie cudowny. "Pies i klecha" Orbita, zdecydowanie świetny, chociaż nie jest to lekka lektura przez ten dziwny szyk zdaniowy, do którego dopiero się przyzwyczajam.
  15. Bardzo nam miło, że zdecydowałaś się nareszcie coś napisać na forum. Ale wszystko, co proponujesz miałoby być zapewne na zasadzie 'społecznej' pomocy. Czy tak?
  16. Nie znam tej trylogii, ale rzeczywiście tym nazwiskiem pół empiku jest zastawione. Mówisz, że to nie przerost formy nad treścią? A co do Achaji, to chyba jedyna kobieca postać, która mnie nie irytuje. Bo nikt mi tak nie działa na nerwy, jak wszelkie czarodziejki i metresy. Wolę dziwki, niż te...
  17. Rude

    Seks karty

    Oznaką miłości jest pierścionek? Ja bym wolała czyjąś głowę na złotej tacy. A karty były zrobione pod bardzo niewymagających, pseudo męskich odbiorców, o.
  18. W Real-life nie jest chyba aż tak, przynajmniej u nas. A to co w linku... Bluźnisz, Kocie!
  19. Rude

    Seks karty

    Nie jakoś super, żeby się gzić za skromny pierścionek. To była współczesna wiedźminowi odmiana galerianki.
  20. Mnie ostatnio zachwyciła ta: http://orkan.zaginiona-biblioteka.pl/wp-content/uploads/2009/11/dziki_mesjasz_large.jpg Kolorystyka+blizny=cudo http://www.debski.art.pl/ksiazki/niegrzeszny_mag.jpg Mężczyzna niemal idealny.
  21. Rude

    Seks karty

    Ja za pierwszym razem stwierdziłam "Geralt jest mój!" i starałam się nie stwarzać takich sytuacji. Ale za drugim ciekawość wzięła górę i brałam wszystko jak leci - tyle że jak towar właśnie - wszystkie prawie wyglądały na tych kartach jak rasowe dziwki, więc dziwić się nie ma co. W ogóle nie podobało mi się to rozwiązanie właśnie, że seks się sprowadzał do karty i kilku sekund przerwy w grze. No a po drugie sama łatwość i brak emocjonalnej otoczki choćby z jakąś wybraną kobietą też nie był najszczęśliwszym rozwiązaniem.
  22. Rude

    Czego słuchacie?

    Właśnie przez to babsko nie ma szału, gdyby ktoś inny śpiewał z M., to na pewno wyszłoby to o wiele lepiej. Po drugie ten utwór nie był napisany z myślą o wyjącej mimozie...
  23. Ale to już jest taka bardzo fantastyczna, fabularyzowana fantastyka. Ale "Merlin" był naprawdę fajny, mimo że banalny.
  24. Rude

    Czego słuchacie?

    Nie zignorowaliśmy, Kocie, ale do posłuchania tego muszę mieć noc, więc wypowiem się, kiedy zrobi się ciemno. A nie o najtłisza chodzi, tylko o krnąbrnego Vieara.
×
×
  • Create New...