Klęska Anthem zmieni strategię biznesową EA wobec BioWare'u?

Profil redaktora Mrozie


Opublikowano:

Premiera Anthem nie poszła po myśli BioWare'u i już chyba nawet EA nie łudzi się, że nowe MMO kanadyjskiego studia spełni pokładane w nim oczekiwania. Wygląda jednak na to, że zawód Elektroników jest na tyle duży, że może doprowadzić do poważnych zmian w strategii biznesowej.

Wydaje się, że proces wydania Anthem, któremu w dniu premiery daleko było do statusu skończonego produktu, otworzył oczy wielu pracownikom EA. I to także tym na najwyżej postawionych stanowiskach.

Prawda jest taka, że problem nie dotyczy jedynie Electronic Arts, ale całej branży. Przeszliśmy drogę od tytułów BioWare’u, które oferowały 40 do 80 godzin rozrywki offline, do tytułów o fabule oferujących graczowi do 300 zabawy online z innymi graczami. W związku z tym, że takie gry są o wiele większe od tradycyjnych gier, tradycyjny system sprzedaży stał się przestarzały. Aby poprawić tę sytuację, nie możemy ograniczać się jedynie do poprawiania procesów produkcji gier oraz testowania ich jakości - czyli rzeczy, które drastycznie zmieniły się w ciągu kilku ostatnich tygodni - lecz musimy również zmienić sposób, w jaki wydajemy gry - skomentował sytuację Anthem prezes EA, Andrew Wilson.

Czy to oznacza coś dobrego dla graczy rozkochanych w starych produkcjach BioWare’'u? Niekoniecznie…

Niedługo będziemy mogli zobaczyć tzw. “soft launche” pewnych gier - w bardzo podobny sposób, w jaki robią to gry mobilne. Sposób, w jaki komunikujemy się z graczami, również przejdzie duże zmiany. Nasz departament marketingu myśli o nowych, długofalowych sposobach prezentowania produktów oraz interakcji z graczami - dodał Wilson.

Słowa prezesa EA wskazują, że Anthem może faktycznie wywrzeć znaczący wpływ na proces produkcji gier przez studia należące do Elektroników, w tym m.in. przez BioWare. Niestety, pójście droga wytyczoną przez gry mobilne bynajmniej nie jest kierunkiem, jakiego oczekują fani kanadyjskiego studia...