Jump to content

Bo w PRZESZŁOŚCI było LEPIEJ! (a wojny to fajna zabawa)


Recommended Posts

przyszłość jest do bani.

Taa, bo najlepiej było w średniowieczu, zarz mi powiesz pewnie ;]

Może nie koniecznie w średniowieczu ;). Ale jak dla mnie jest gorzej niż było kiedyś. Jedyny + to, że medycyna poszła dalej. Ale jeśli kiedyś będzie jeszcze gorzej niż jest teraz to ja nie wiem co będę robić ;P

Zatem proszę, proszę cię, wyjaśnij mi, kiedy to było lepiej i dlaczego - chętnie posłuchamy.

Hmm...w czasach, gdy wszystko porastała puszcza, ludzie mieszkali w grodach, prowadzili wojny, znachorki/druidki czy cokolwiek innego cieszyły się poważaniem, nie było księży nawołujących z kościelnych ambon, nikt nie groził piekłem i nikt nie obiecywał raju. Ludzi żyli w zgodzie z naturą teraz jej się nie szanuje. Mężczyźni byli wojownikami, mieli swoje miecze/topory, swoje zdobycze. Kobiety nie miały łatwo, ale dało się przeżyć. Teraz faceci (nie wszyscy!) to rozmemłane cioty, które nie potrafią sobie w życiu poradzić, nie mówiąc już o tym, ze jakby była wojna to prędzej by się schowali a jakby poszli to zginęliby przy pierwszym ogniu.

Jestem gotowa na lincz :D

Link to post
Share on other sites

Głupie te feministki, chcące równych praw; przecie dobrze było, jak baby siedziały w domu i rodziły dzieci (ew. wcześniej zastanawiały się, za kogo je ojciec wyda za mąż), a faceci się napierdalali i byli męscy! A wojny i ujebywanie sobie wzajemnie kończyn ostrymi narzędziami jest takie fajne!

No i serio, znachorki i druidki? Co, chciałabyś, żeby teraz były poważane? Serio?

Link to post
Share on other sites

Głupie te feministki, chcące równych praw; przecie dobrze było, jak baby siedziały w domu i rodziły dzieci (ew. wcześniej zastanawiały się, za kogo je ojciec wyda za mąż), a faceci się napierdalali i byli męscy! A wojny i ujebywanie sobie wzajemnie kończyn ostrymi narzędziami jest takie fajne!

No i serio, znachorki i druidki? Co, chciałabyś, żeby teraz były poważane? Serio?

Teraz już nie. Owszem ich wiedza byłaby przydatna ale nikt się z nimi by nie liczył. Woleliby popełniać błędy niż ich słuchać.

Głupie te feministki, chcące równych praw; przecie dobrze było, jak baby siedziały w domu i rodziły dzieci (ew. wcześniej zastanawiały się, za kogo je ojciec wyda za mąż), a faceci się napierdalali i byli męscy! A wojny i ujebywanie sobie wzajemnie kończyn ostrymi narzędziami jest takie fajne!

czyżby ironia?

Link to post
Share on other sites

Haz one mogłyby pomóc, znały się na zielsku. Osobiście bardziej im bym ufała niż jakimś lekarstwom z nie wiadomo czego bo nic mi te nazwy nigdy nie mówią :P. Wolę medycynę naturalną i staram się ją stosować o tyle o ile mogę.

Link to post
Share on other sites

Haz one mogłyby pomóc, znały się na zielsku. Osobiście bardziej im bym ufała niż jakimś lekarstwom z nie wiadomo czego bo nic mi te nazwy nigdy nie mówią :P. Wolę medycynę naturalną i staram się ją stosować o tyle o ile mogę.

Skarbie, te "nazwy które nic ci nie mówią" to nazwy aktywnych związków chemicznych w tych tabletkach, które możesz sobie wyszukać i zobaczyć, jak działają na organizm, wszystko w odpowiednio dobranych dawkach i poparte szeregiem badań i testów klinicznych, które leki muszą przejść zanim zostaną dopuszczone na rynek. Sporo tych składników zostało odkrytych jako występujące całkiem zwyczajnie w naturze (Aspiryna! Penicylina!) - i masz je podane w wygodnej formie z załączoną informacją jak stosować i jakie są bezpieczne dawki.

W ziołach nie masz kontroli jakości, a dawka składnika aktywnego jest ciężka do określenia. Nie mówiąc o tym, że w życiu nie dałbym się leczyć komuś, kto nie rozumie mechanizmów działania podawanych związków na organizm, a jedynie posiada "znachorską wiedzę o zielsku".

Link to post
Share on other sites

Hmm...w czasach, gdy wszystko porastała puszcza, ludzie mieszkali w grodach, prowadzili wojny, znachorki/druidki czy cokolwiek innego cieszyły się poważaniem, nie było księży nawołujących z kościelnych ambon, nikt nie groził piekłem i nikt nie obiecywał raju. Ludzi żyli w zgodzie z naturą teraz jej się nie szanuje. Mężczyźni byli wojownikami, mieli swoje miecze/topory, swoje zdobycze. Kobiety nie miały łatwo, ale dało się przeżyć. Teraz faceci (nie wszyscy!) to rozmemłane cioty, które nie potrafią sobie w życiu poradzić, nie mówiąc już o tym, ze jakby była wojna to prędzej by się schowali a jakby poszli to zginęliby przy pierwszym ogniu.

Jestem gotowa na lincz :D

...Holy shit. Jezusie, Zeusie, Cthulhu, FMSie, Czajniczku! Nawet nie wiem, gdzie zacząć. Może, swoim zwyczajem, od ilustracji:

thestupiditburns.jpg

A teraz po kolei przewałkujmy się przez cały ten post, choć, panteonie grecki dopomóż, nie wiem czy to przeżyje.

Hmm...w czasach, gdy wszystko porastała puszcza

I warunki sanitarne były takie, że biegałabyś cała umazana własnym gównem?

ludzie mieszkali w grodach

I spali ze zwierzętami oraz ich łajnem, bo inaczej zamarzli by na śmierć.

prowadzili wojny

Fuck Yeah! Wojna, wojna, wojna! To świetna zabawa, dla dużych i małych! Można sobie pobiegać (ruch to zdrowie!), pomachać toporem, mieczem, maczugą lub karabinem (zależy od epoki, dla każego coś się znajdzie!), pokrzyczeć (świetnie przeczyszcza drogi oddechowe), zintegrować się grupowo, zrzucić zbędne kilogramy. Taaak... O czymś zapomniałem?

Oh, right:

295x400http://www.old-picture.com/united-states-history-1900s---1930s/pictures/Wounded-Soldier.jpg[/img]2280870870_9e327c5b23.jpg

Dziewczynko, co ty w ogóle pierdolisz?!

znachorki/druidki czy cokolwiek innego cieszyły się poważaniem

Dzisiaj też się cieszą poważaniem. Nazywamy to alternatywną medycyną i jeśli jesteśmy inteligentymi, wyedukowanymi i ODPOWIEDZIALNYMI ludźmi, niszczymy każdy jej przejaw jako zbrodniczego działania bandy idiotów oraz oszustów.

No i wyjaśnij mi, proszę cię, czymże takim sobie zasługują owe Druidki i Znachorki na szacunek w dzisiejszych czasach? I czemu nie Znachorzy oraz Druidzi?

nie było księży nawołujących z kościelnych ambon, nikt nie groził piekłem i nikt nie obiecywał raju.

Och, ach. Ksiądz krzyczy, że pójdziesz do piekła. No tragedia przekreślająca dzisiejsze czasy. Za to, nawiązując do poprzedniego zdania, zainteresuje cię zapewne, że w tamtych latach hasali sobie druidzi którzy mieli słabość do mięska i ofiar z ludzi.

Ludzi żyli w zgodzie z naturą teraz jej się nie szanuje

PETA, Greenpeace, Ekologiczne regulacje unii europejskiej... Teraz zaczynamy na nowo szanować naturę - i to w istocie szanować, zamiast bać się jej jako boga. Gdzie szacunek w strachu?

Mężczyźni byli wojownikami, mieli swoje miecze/topory, swoje zdobycze.

Lol. Trzeba było, słonko, tak od razu, że po prostu chciałabyś by cię wychędożył jakiś tłusty, śmierdzący brodacz z toporem a nie pitolić o lepszych czasach ;]

Kobiety nie miały łatwo, ale dało się przeżyć. Teraz faceci (nie wszyscy!) to rozmemłane cioty, które nie potrafią sobie w życiu poradzić, nie mówiąc już o tym, ze jakby była wojna to prędzej by się schowali a jakby poszli to zginęliby przy pierwszym ogniu.

...dało się przeżyć. DAŁO SIĘ PRZEŻYĆ?!

Odebrałaś mi mowę. ponad 100 lat walki o emancypacje właśnie poszło się jebać, bo ty stwierdziłaś, że zniesiesz traktowanie jak szmate, maszynkę do rodzenia i zaspokajania seksualnego pod warunkiem, że mężczyźni będą męscy. Nie wiem, co powiedzieć :o

Podsumowując: 500x400http://3.bp.blogspot.com/_tGHzOEp3UKA/S-2p2KZHzmI/AAAAAAAABUI/66qOP2I2rkg/s1600/02_Fractal_Wrongness.jpg[/img]

FakeEdit: O, nowe odpowiedzi

Haz one mogłyby pomóc, znały się na zielsku. Osobiście bardziej im bym ufała niż jakimś lekarstwom z nie wiadomo czego bo nic mi te nazwy nigdy nie mówią

Rozumiem zatem, że nie ufasz lekarzowi, bo jesteś najzwyczajniej w świecie od niego głupsza?

Czyli co, hydraulika też nie wynajmiesz, bo nic ci nie mówi "klucz numer 8", informatyka też nie, bo nie wiesz czym jest Kernel?

Poza tym, wymień mi lecznicze właściwości mniszku lekarskiego. Teraz, zaraz, bez sprawdzania. Nie umiesz? Czyli też nic ci ta nazwa nie mówi - dlaczego zatem ufasz komuś kto używa jednych nieznanych tobie metod bardziej, a innemu mniej?

Link to post
Share on other sites

Zjechałeś mnie równo you've got a score!

Dobra wojny to był zły przykład przyznaję.

Niech sobie druidzi jedzą ludzi, na zdrówko! Mówię w formie żeńskiej bo częściej kobiety zajmowały się zielarstwem, nie umniejszam tu powagi druidów/szmanów/znachorów.

Nie każdy facet traktował kobietę jak szmatę i maszynkę do rodzenia. Z resztą nadal wielu tak kobiety traktuje ;)

Warunki sanitarne: niekoniecznie. Puszcza to puszcza.

Nie zamarzliby zwierzę= skóra + jedzenie dla całej wiochy. Mogli przeżyć.

Co z tego, ze jest greenpeace itp skoro nadal ludzi nie obchodzi natura? Może powiesz mi, ze karczują lasy, żeby urosła trawka? Czy może żebym mogła podziwiać widoki?

Nie powiedziałam, że nie pójdę do lekarza.

Chodziło mi o to, że starałabym się znaleźć zamienniki lekarstw w medycynie naturalnej.

Także co do zaufania do ludzi, których wymieniłeś niżej to poprosiłabym ich o pomoc. Mówiłam wyłącznie o medycynie a nie o hydraulice czy informatyce Kocie ;)

Jedziesz dalej.

Link to post
Share on other sites

Hmm...w czasach, gdy wszystko porastała puszcza, ludzie mieszkali w grodach,

..., ludzie umierali na tysiące chorób, pijana banda gwałciła kobiety po wioskach/lasach/chałupach/karczmach(?), człowiek nie miał nic, a jak miał to mu zabrali - i tak można wymieniać w nieskończoność.

znachorki/druidki czy cokolwiek innego cieszyły się poważaniem, nie było księży nawołujących z kościelnych ambon, nikt nie groził piekłem i nikt nie obiecywał raju. Ludzi żyli w zgodzie z naturą teraz jej się nie szanuje.

Nie cieszyły się poważaniem, tylko budziły strach. Tak samo jak dzisiejsze, kościelne Piekło. Obiecywano raj - Walhalie, Nawie. Już we wczesnym średniowieczu owe druidki/znachorki padały często ofiarami zbrojnych i często musiały wybierać życie pustelniczek. Wtedy natura budziła przerażenie u ludzi, gdyż jej nie znano. Utożsamianie żywiołów z bogami chociażby. Strach nie musi się równać szacunek.

Mężczyźni byli wojownikami, mieli swoje miecze/topory, swoje zdobycze. Kobiety nie miały łatwo, ale dało się przeżyć. Teraz faceci (nie wszyscy!) to rozmemłane cioty, które nie potrafią sobie w życiu poradzić, nie mówiąc już o tym, ze jakby była wojna to prędzej by się schowali a jakby poszli to zginęliby przy pierwszym ogniu.

Wojownicy to była określona grupa, dużo mniejsza niż przeciętni chłopaki zapieprzający na polach. Broń, ani zdobycze nie czyni z mężczyzny wojownika. Etos. Co do kobiet, to już Kot wspomniał wszystko. Nawet królewskie/książęce córki były tylko bydłem (w wyższych sferach), które należało oddać władcy obcego ludu, aby zawrzeć z nimi sojusz, połączyć rody itd.

Zapewniam cie Sigyn, że wolała byś żyć wśród dzisiejszych ciot, niż otoczona wojami.

Szczerze nie wiemy jak potoczyły by się losy Europy, gdyby chrześcijaństwo nie przejęło kontroli nad Imperium Rzymskim, podzieliło je na dwie części i doprowadziło do upadku, a następnie przedarło się do innych ludów.

Link to post
Share on other sites

Dobra! Przyznaję macie rację. Składam broń.

Szczerze nie wiemy jak potoczyły by się losy Europy, gdyby chrześcijaństwo nie przejęło kontroli nad Imperium Rzymskim, podzieliło je na dwie części i doprowadziło do upadku, a następnie przedarło się do innych ludów.

Nie wiemy, ale zawsze można to sobie wyobrażać ;)

Link to post
Share on other sites

Sigyn! Podziwiam twoją odwagę. Dzielisz się z nami takimi poglądami, wiedząc jednocześnie o obecności Haza i Kota, którzy zgodnie z własnym usposobieniem za nic w świecie nie puszczą tego mimo ucha ;)

I do tego ta medycyna naturalna.  ::) o zgrozo! Aż gotowam pomyśleć, że to była celowa prowokacja  :P

Link to post
Share on other sites

[OT] Popieram wniosek obywatela calavera złożony wcześniej -> w ramach walki o przejrzystość forum dopominam się o przeniesienie rozmowy o dawnych czasach do osobnego wątku, a w tym o kontynuację rozmowy o e-bookach. Jednocześnie uprzejmię proszę o usunięcie togo nic nie wnoszącego postu po rozpatrzeniu prośby w jakikolwiek sposób.[/OT]

Link to post
Share on other sites

Z przykrością zauważam, że mam chyba jakąś paranoję maniakalno- depresyjną, tudzież inne cholerstwo (nie wiem, nie muszę się jeszcze znać), ale nie poprę Sigyn. Poza Dniem Dobroci dla Kotów na mojej decyzji zaważyły dywagacje odnośnie zaufania do lekarstw niewiadomo-z-czego (jakże wyrazista wizja próby wyleczenia gruźlicy naparem z ziółek). Niemniej jednak, żeby nie wyszło, że całkiem mi się rzuciło na mózg i cała ta batalia o średniowiecze sprzed miesiąca była tylko dla picu, dodam, że czasy te mają swój urok. Może taki właśnie miał byc sens wypowiedzi? Sigyn, oświeć mnie :)

Link to post
Share on other sites

Blaithin po części o to mi chodziło ;). Może nie było super ekstra, może chodzili brudni, głodni i śmierdzący, ale żyli z naturą bliżej niż ludzie teraz. Wiem, gadam jak nawiedzona ekolożka/wiccanka ale taka prawda. Niedługo zabraknie tego wszystkiego a drzewa będzie można oglądać tylko na ekranach komputerów. Człowiek był prosty. Zmartwieniem nie było jak teraz w co się ubrać i jak wyglądać itp. Nie było pogoni za karierą.

W tym był urok :)

Link to post
Share on other sites

Blaithin po części o to mi chodziło ;). Może nie było super ekstra, może chodzili brudni, głodni i śmierdzący, ale żyli z naturą bliżej niż ludzie teraz.

Nie, nie żyli bliżej z naturą. Nie mieli po prostu narzędzi, by wyrządzić jej krzywde lub ew. bali się jej jako bóstwa. Ale szacunek? BZDURA. Tak naprawdę dopiero teraz zaczynamy ją szanować, gdy możemy jej wyrządzić krzywdę - i możemy próbować ją chronić, zrozumieć. Czy to naprawdę jest tak niezrozumiałe?

Poza tym, poczytaj sobie o karczowaniu lasów - będziesz zdumiona, jak starą jest to praktyką wśród ludzi. Poprzedza powstanie cywilizacji, podpowiem.

Wiem, gadam jak nawiedzona ekolożka/wiccanka ale taka prawda.

Ekolożka (nienawidze tych kretyńskich form żeńskich) to kobieta naukowiec zajmująca się ekologią, będącą nauką o zależnościach między organizmami. To co ją zasadniczo odróżnia od 16 letnich, nawiedzonych poganek chcących żyć w harmonii z naturą, to edukacja właśnie ;).

Człowiek był prosty. Zmartwieniem nie było jak teraz w co się ubrać i jak wyglądać itp. Nie było pogoni za karierą.

W tym był urok :)

Nie, człowiek nie był prosty. To co nazywasz pogonią za karierą, to najzwyklejsza konkurencja wewnątrzgatunkowa, która istniała OD ZAWSZE, bo jest jednym z mechanizmów ewolucyjnych. Co za tym idzie jest, uwaga, uwaga - CAŁKOWICIE NATURALNYM ZJAWISKIEM. Surprised? I tak, ludzie wówczas też starali się jak najwięcej zagarnąć dla siebie i jak najbardziej ograniczyć dobrobyt innych. Cóż począć, taka jest już nasza natura

Poza tym, ok, przyznaje - ludzie byli bardziej prości, by nie powiedzieć prymitywni. Ale wiesz, z czego to wynika? Nie z tego, że byli umysłowo bardziej oświeceni od nas, oj nie. Po prostu trudno by człowiek był skomplikowanym, gdy każdego dnia mógł dostać toporem przez pysk, ospą czy inną chorobą która by go zabiła, zostać rozszarpanym przez zwierzęta, zamarznąć lub po prostu zdechnąć z głodu. On, lub jego rodzina bądź przyjaciele.

Gdzie ty w tym widzisz urok?

Link to post
Share on other sites
nie było księży nawołujących z kościelnych ambon, nikt nie groził piekłem i nikt nie obiecywał raju.

czy Ty aby na pewno mówisz o średniowieczu? :>

Głupie te feministki, chcące równych praw; przecie dobrze było, jak baby siedziały w domu i rodziły dzieci (ew. wcześniej zastanawiały się, za kogo je ojciec wyda za mąż)

Równouprawnienie to wynalazek liczący sobie jakieś 3,5-4 tys. lat. Tylko się wówczas nie przyjął.

A swoją drogą, feministki to istoty doprawdy głupie.

Poza tym, poczytaj sobie o karczowaniu lasów - będziesz zdumiona, jak starą jest to praktyką wśród ludzi. Poprzedza powstanie cywilizacji, podpowiem.

Fail. Koczownicy nie karczowali lasów.

Inna rzecz, że średniowiecze miało tyleż wad, co uroków. Czemu się ograniczanie do wojen, chorób? A kultura dworska to co, pies?

Link to post
Share on other sites

czy Ty aby na pewno mówisz o średniowieczu? :>

Słuszne pytanie. Zwłaszcza, że nikt tutaj o średniowieczu nie mówi. Poczytaj troche wcześniejszych postów, zanim weźmiesz udział w dyskusji ;).

A swoją drogą, feministki to istoty doprawdy głupie.

Bo?

Fail. Koczownicy nie karczowali lasów.

Fail - Naziści nie jeździli na mamutach.

Co to ma do rzeczy? Gdzie napisałem o tym, że koczownicy karczowali lasy, drogi mój Mrozie? Pisałem o tym, że karczowanie lasów jest wynalazkiem starszym od cywilizacji i tak jest w istocie - chyba, że teraz te pierwsze kultury osiadłe już nazywamy cywilizacją?

Link to post
Share on other sites

czy Ty aby na pewno mówisz o średniowieczu? :>

Słuszne pytanie. Zwłaszcza, że nikt tutaj o średniowieczu nie mówi. Poczytaj troche wcześniejszych postów, zanim weźmiesz udział w dyskusji ;).

Wolf wspomniał o średniowieczu, także Sigyn pisała o "grodach". Gród mi się dość jednoznacznie kojarzy ze średniowieczem.

A swoją drogą, feministki to istoty doprawdy głupie.

Bo?

Bo zamiast walczyć o te prawa kobiet, wciskają się w każdą sferę życia, w którą nie powinny i robią niepotrzebny burdel w imię jakiejś świętej wojny. Wciąż mam w pamięci te idiotyczne blogowe manifesty, w których oburzone feministki wołały o pomstę dla CD Projekt RED, że seks-karty w Wiedźminie uosabiają przedmiotowe traktowanie kobiet. Litości.

Fail. Koczownicy nie karczowali lasów.

Fail - Naziści nie jeździli na mamutach.

Co to ma do rzeczy? Gdzie napisałem o tym, że koczownicy karczowali lasy, drogi mój Mrozie? Pisałem o tym, że karczowanie lasów jest wynalazkiem starszym od cywilizacji i tak jest w istocie - chyba, że teraz te pierwsze kultury osiadłe już nazywamy cywilizacją?

No właśnie o to chodzi, że wg obecnej metodologii jedne z podstawowych aspektów "cywilizacji" to osiadły tryb życia w (proto)miejskiej zabudowie i jakaś organizacja zamieszkiwanego terenu. Ergo, przed "cywilizacją" są tylko koczownicy. A koczownicy nic nie karczowali, bo i po co?

Co oczywiście nie umniejsza prawdziwości twierdzenia, że karczowanie lasów to proces znany od baaaardzo dawna. Może nie od czasów sprzed cywilazcji, ale od najstarszych epok starożytności na pewno. ;)

Link to post
Share on other sites
Bo zamiast walczyć o te prawa kobiet, wciskają się w każdą sferę życia, w którą nie powinny i robią niepotrzebny burdel w imię jakiejś świętej wojny. Wciąż mam w pamięci te idiotyczne blogowe manifesty, w których oburzone feministki wołały o pomstę dla CD Projekt RED, że seks-karty w Wiedźminie uosabiają przedmiotowe traktowanie kobiet. Litości.

Litości w rzeczy samej, bo cóż to za argument? To tak, jakbym powiedział, że wszyscy historycy to idioci, bo znam kilku, których można w ten sposób nazwać.

No właśnie o to chodzi, że wg obecnej metodologii jedne z podstawowych aspektów "cywilizacji" to osiadły tryb życia w (proto)miejskiej zabudowie i jakaś organizacja zamieszkiwanego terenu. Ergo, przed "cywilizacją" są tylko koczownicy.

Według różnych definicji podawanych w encyklopediach, inne aspekty obejmują np. pismo, które jest wynalazkiem, zdaje się, późniejszym, niż osiadła grupa karczująca lasy.

Link to post
Share on other sites

Blaithin po części o to mi chodziło ;). Może nie było super ekstra, może chodzili brudni, głodni i śmierdzący, ale żyli z naturą bliżej niż ludzie teraz.

Nie, nie żyli bliżej z naturą. Nie mieli po prostu narzędzi, by wyrządzić jej krzywde lub ew. bali się jej jako bóstwa. Ale szacunek? BZDURA. Tak naprawdę dopiero teraz zaczynamy ją szanować, gdy możemy jej wyrządzić krzywdę - i możemy próbować ją chronić, zrozumieć. Czy to naprawdę jest tak niezrozumiałe?

Poza tym, poczytaj sobie o karczowaniu lasów - będziesz zdumiona, jak starą jest to praktyką wśród ludzi. Poprzedza powstanie cywilizacji, podpowiem.

Wiem, gadam jak nawiedzona ekolożka/wiccanka ale taka prawda.

Ekolożka (nienawidze tych kretyńskich form żeńskich) to kobieta naukowiec zajmująca się ekologią, będącą nauką o zależnościach między organizmami. To co ją zasadniczo odróżnia od 16 letnich, nawiedzonych poganek chcących żyć w harmonii z naturą, to edukacja właśnie ;).

Człowiek był prosty. Zmartwieniem nie było jak teraz w co się ubrać i jak wyglądać itp. Nie było pogoni za karierą.

W tym był urok :)

Nie, człowiek nie był prosty. To co nazywasz pogonią za karierą, to najzwyklejsza konkurencja wewnątrzgatunkowa, która istniała OD ZAWSZE, bo jest jednym z mechanizmów ewolucyjnych. Co za tym idzie jest, uwaga, uwaga - CAŁKOWICIE NATURALNYM ZJAWISKIEM. Surprised? I tak, ludzie wówczas też starali się jak najwięcej zagarnąć dla siebie i jak najbardziej ograniczyć dobrobyt innych. Cóż począć, taka jest już nasza natura

Poza tym, ok, przyznaje - ludzie byli bardziej prości, by nie powiedzieć prymitywni. Ale wiesz, z czego to wynika? Nie z tego, że byli umysłowo bardziej oświeceni od nas, oj nie. Po prostu trudno by człowiek był skomplikowanym, gdy każdego dnia mógł dostać toporem przez pysk, ospą czy inną chorobą która by go zabiła, zostać rozszarpanym przez zwierzęta, zamarznąć lub po prostu zdechnąć z głodu. On, lub jego rodzina bądź przyjaciele.

Gdzie ty w tym widzisz urok?

Ja dostrzegam coś więcej niż tylko fakty.

Szanowali bo prawda po części się jej bali ale wiedzieli, że ona daje im jedzenie, leki i schronienie. Czy Ty nie masz szacunku do swojej matki/ojca dzięki którym masz/miałeś gdzie spać i co jeść? To samo jest z naturą.

Nie było aż takiej pogoni za karierą jaka jest teraz. W dzisiejszych czasach ludzie "mają wyj*ane" że tak powiem na wszystkich i wszystko. W tamtych czasach przyjaźń, rodzina miała większą wartość.

Nawiedzona ekolożka to osoba, która nie zajmuje się ekologią jako nauką. Ma o tych sprawach pojęcie, ale to jest osoba, która będzie jadła z papierowych tacek ekologiczną marchewkę i piła z kubków z odchodów słonia. O taką osobę mi chodziło :)

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...