Jump to content

Ulubieni bohaterowie literaccy


Recommended Posts

Dla nikogo, kto czytał moje recenzje, nie będzie zaskoczeniem, że jako pierwszą i jedyną literacką miłość wymienię Geralta z Rivii. Nie powiem, że marzy mi się taki mąż, ale jego charakter, mimo, a może właśnie dzięki skazom, tak bardzo mnie intryguje. Jeśli dodać do tego cuda, jakie wyczynia z mieczem, pełne goryczy przemyślenia i sarkastyczne odpowiedzi, wychodzi całkiem zgrabna, godna zapamiętania postać.

Ale żeby nie być monotematycznym, podam jeszcze moją najświeższą fascynację - Byhtrę, stworzonego przez Rafała W. Orkana.

Link to post
Share on other sites
  • Replies 63
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Cuthbert Allgood z kingowskiej Mrocznej Wieży. Co prawda w książce występował jako kilkunastoletni chłopak, ale ma zdumiewająco podobny charakter do mojego, jak na twór literacki. Zaskoczyło mnie to podobieństwo, a nie powiem, miło się czyta o kimś, z kim można się utożsamić.

No i Geralt, wiadomo, choć do ideału brakuje mu trochę awanturniczej butności.

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

co do bohaterów książkowych, to poza wspomnianym już Geralcie bardzo podobają mnie się również postać Wielkiego Mistrza Akkarina z dość głośnej w ostanim czasie Trylogii Czarnego Maga autorstwa Trudi Canavan. jedna z ciekawszych, i bardziej zagadkowych postaci wspomnianej trylogii.

oprócz Akkarina dorzuciłbym tu również postać kobiecą, żeby nie było że jest monopolizacja w ramach płci ;p na chwilę obecną postawiłbym na Achaję. postać wykreowaną przez Andrzeja Ziemiańskiego. jest to o tyle postać ciekawa, gdyż można powiedzieć że jest to bohater z przypadku. księżniczka z urodzenia, która staje się niewolnikiem a swoimi dalszymi czynami doprowadza do zmiany porządku świata. nie ma co tu się rozpisywać odnośnie fabuły, nie widziałem osobnego wątku poświęconemu temu zagadnieniu ale jak ktoś miałby ochotę zapoznać się z nią bliżej polecam :)

Link to post
Share on other sites

Nie znam tej trylogii, ale rzeczywiście tym nazwiskiem pół empiku jest zastawione. Mówisz, że to nie przerost formy nad treścią?

A co do Achaji, to chyba jedyna kobieca postać, która mnie nie irytuje. Bo nikt mi tak nie działa na nerwy, jak wszelkie czarodziejki i metresy. Wolę dziwki, niż te...

Link to post
Share on other sites

Bo nikt mi tak nie działa na nerwy, jak wszelkie czarodziejki i metresy. Wolę dziwki, niż te...

... suki;]

Z moich obserwacji wynika, że Ziemiański ma dość konkretne kryteria co do kreacji swoich bohaterek. Panna Iceberg z "Toy Wars" jest w 99% Achajką, tyle, że przeniesioną w niedaleką przyszłość. Nawet poczucie humoru się powtarza.

Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...

A ja z innej beczki. Bardzo lubię Geralta w sumie za całokształt. Jednak nie jest on moją ulubioną postacią literacką, a przynajmniej nie od momentu w którym zetknąłem się z twórczością niejakiego George'a R. R. Martina, to jest z dwoma tomami sagi "Pieśń lodu i ognia". To właśnie wtedy jego miejsce zajął

Tyrion Lannister

  Nie sposób stwierdzić, czy to postać negatywna czy pozytywna, bowiem jego działania często stoją ze sobą w sprzeczności, tak iż ma się wrażenie, że jegomość działa w zgodzie jedynie z własnym sumieniem (o ile je w ogóle posiada). Do tego nikt go nie lubi, co wydaj się mu ewidentnie nie przeszkadzać. Jest nikczemnego wzrostu, przez co często bywa nazywany "krasnalem", czy też "półmężczyzną". Nie jest zbyt urodziwy, przez co od kobiet lekkich obyczajów nie stroni. Przy tym posiada wręcz nieziemską zdolność do pakowania się w kłopoty, z których wybawiają go do spółki diabelskie szczęście i szatańska przebiegłość.  No i to "cięte" poczucie humoru. Przez to wszystko mam wrażenie, że jest do mnie strasznie  podobny ( no może pomijając kwestię płci pięknej)  i chyba dlatego tak go lubię

a za nim uplasował się kolejny martinowski bohater

Jon Snow

Właściwie wiadomo o nim tyle, że jest z nieprawego łoża, choć w toku czytania sagi i te informacje zdają się być jedynie wygodnym kłamstwem. Ta postać lubię za aure tajemniczości, jaka wokół siebie roztacza oraz za dylematy przed jakimi co rusz staje.

Geralt jest dopiero za nimi

A wielką czwórkę zamyka Else Tage aka Piper Hecht z cyklu "Delegatury Nocy" autorstwa Glena Coooka, ceniony przeze mnie za wielowymiarowość i (znowu) rozterki wewnętrzne.

Bo nikt mi tak nie działa na nerwy, jak wszelkie czarodziejki i metresy. Wolę dziwki, niż te...

... suki;]

Myślę, że spodobały by Ci się postaci kobiecie wykreowane przez wspomnianego Martina. Dobrze czy złe- obok żadnej nie można przejść obojętnie, a już na pewno nie obok (Cersei i Daenerys), przy czym żadna czarodziejka nie jest. Z resztą osobiście miałem problem z przejściem obojętnie obok jakiejkolwiek martinowskiej postaci pierwszo czy drugoplanowej.

Ode mnie tyle. 

Link to post
Share on other sites

Geralt początkowo jest intrygujący, bo z jednej strony to übersprawny twardziel, ale, że Wiedźmin to generalnie postmodernistyczna zabawa z kliszami fantasy, to jest też niezrozumianym i chętnie rozmyślającym nad swoim losem odmieńcem.

Z kolejnymi opowiadaniami wszelako, a z kolejnymi tomami sagi tym bardziej, Geralt staje się już dużo nudniejszą Mary Sue - sieka potwory i ludzi, bo tak wspaniale wywija mieczem, zalicza laski, bo tak jest wspaniały generalnie, a przy tym dopadają go melancholijne nastroje i strzela fochy tak, że można by podejrzewać, że jest w ciąży.

Jakier jest IMHO sporo fajniejszą postacią, bo jest przede wszystkim bezpretensjonalny - i dużo bardziej naturalny.

Żeby nie było, że nie lubię Wiedźmina - lubię jak najbardziej, czytałem z dużą przyjemnością, natomiast fascynacja Geraltem jako takim mi już przeszła, bo on nie jest najciekawszą postacią, jaką w książkach, które czytałem z dużą przyjemnością spotkałem. Tyle tylko, że nie bardzo tutaj pasują, bo raczej nie mają wiele wspólnego z fantastyką.

Link to post
Share on other sites
  • 3 months later...

Jakoś wiele postaci literackich szczególnie nie zapadło mi w pamięć. Fakt są jednostki wybitne i tak dalej ale gdy przeczytałem ten temat to nie od razu miałem w głowie ulubioną postać.

Jeżeli miałbym już typować wybrałbym Jakuba Wędrowycza ze względów, których chyba nikomu nie trzeba przedstawiać.

8)

Link to post
Share on other sites

No więc Jakub Wędrowycz jest starszym panem, który oprócz piciem na umór ekstremalnie stężonych trunków jak i ich produkcją, zajmuje się egzorcyzmami. Każdy problem rozwiązuje na chłopski chciałoby się powiedzieć Polski rozum.

Brzmi ciekawie, szczególnie ta pierwsza część :D Loki, nie wiem czemu, po części przypomina mi Geralta (czyli po części nadaje się na ulubionego bohatera, chociaż przeżyłam chwile grozy, kiedy odkryłam co ma napisane na tłumiku na okładce trzeciej części.. o ile się orientuję w temacie pisma runicznego, nic innego, jak tylko: "spadaj"..) Z postaci kobiecych może rzeczywiście wspomniana już wcześniej Achaja, faktycznie te wszystkie Fringille i spółka na dłuższą metę mogą być irytujące...

Link to post
Share on other sites

Szczerze powiedziawszy, nie patrzyłam na nią pod tym kątem.. Chociaż biorąc pod uwagę epizod z jedną z koleżanek, porównanie do napalonego faceta jest rzeczywiście trafne ;). Żeby nie było niedomówień dodam, że w tej postaci podoba mi się raczej nie tyle skłonność do częstego spełniania marzeń seksualnych pana Ziemiańskiego, co fakt, że połowy życia nie zajmują jej intrygi i układanie wymyślnych fryzur..

Link to post
Share on other sites

um... chcecie mi powiedzieć, że tylko mnie Daimon Frey wydawał się chamską zrzynką z Geralta?

Nie, nie tylko Tobie.. Ale ja, jak już mówiłam nie potrafię zachować zimnego obiektywizmu wobec tejże postaci i wszyscy inni szorstcy w obejściu, cyniczni faceci są dla mnie tylko kolejnymi odwzorowaniami pana Geralta ;)

Link to post
Share on other sites

Ja mogę przyznać, że wychowałam się na książkach J.K. Rowling, które towarzyszą mi do tej pory. To właśnie z serii o Harrym Potterze pochodzi mój ulubiony bohater literacki, Syriusz.

Cenię również Herkulesa Poirota, wspaniałego detektywa z kryminałów Agathy Christie.

Link to post
Share on other sites

Ja mogę przyznać, że wychowałam się na książkach J.K. Rowling, które towarzyszą mi do tej pory. T

Co by o pani Rowling nie mówić, z pomocą Harrego zachęciła do fantastyki wielu młodych ludzi.

To właśnie z serii o Harrym Potterze pochodzi mój ulubiony bohater literacki, Syriusz.

W mojej opinii najfajniejsza postać serii. Że tez zawsze jest tak, że naprawdę ciekawi bohaterowie muszą ginąć.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...