Jump to content

Jaką rasą lubisz grać najbardziej?  

17 members have voted

  1. 1. Jaką rasą lubisz grać najbardziej?

    • Altmer
      0
    • Argonianin
      1
    • Breton
      3
    • Bosmer
      0
    • Cesarski
      3
    • Dunmer
      4
    • Khajiit
      2
    • Nord
      2
    • Ork
      1
    • Redgard
      1


Recommended Posts

Ciekawa jestem, jakie rasy darzycie najwi?ksz? sympati? i które wybieracie. Czym si? kierujecie w wyborze i dlaczego taka a taka rasa jest wg was najlepsza? Zwracacie uwag? na wygl?d postaci, czy tylko na wspó?czynniki? Zag?osujcie na ulubion? ras? i opiszcie, jak u was wygl?da proces tworzenia nowej postaci.

Ja graj?c pierwszy raz nie mia?am poj?cia, na czym to wszystko polega, tabele z umiej?tno?ciami i atrybutami by?y dla mnie czarn? magi?, wi?c w?a?ciwie nie wiem, czym si? kierowa?am. Chyba wygl?dem. I tak oto moj? pierwsz? postaci? zosta?a Nordyjka... Gdybym gra?a teraz, wybra?abym Bretona lub Dunmera.

Tak wi?c g?os na Bretona.

Link to comment
https://enklawanetwork.pl/forum/temat/48-jak%C4%85-ras%C4%85-gracie-i-dlaczego/
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Ja tam gram mrocznym elfem (jako? lepiej mi ta nazwa podchodzi  :P) a dlaczemu? G?ównie dlatego, ?e to elf i jako? kojarzy mi si? z ra?a, która wie co to ukrycie w cieniu xD. A ze statystyk dlatego bo jest idealny na wojownika-maga, maga bitewnego itp.

G?os odda?em na Norda, chocia? prawd? mówi?c gra?em prawie wszystkimi rasami i ka?da w jaki? sposób mi si? podoba?a. To jednak nordowska (tak sie odmienia?) wyrzyma?o?? i pogarda dla ?mierci jako? zawsze mi imponowa?a. Zw?aszcza, ?e je?li chodzi o Morrowind, to zazwyczaj przedk?ada?em ci??ki topór nad subteln? magi?. ;)

To jednak nordowska (tak sie odmienia?) wyrzyma?o?? i pogarda dla ?mierci jako? zawsze mi imponowa?a. Zw?aszcza, ?e je?li chodzi o Morrowind, to zazwyczaj przedk?ada?em ci??ki topór nad subteln? magi?. ;)

Nordowska, nordycka, nordyjska, norska?  :-\  Kwesta nazewnictwa i odmiany, to topic na kolejn? dyskusj? :P

Co do wytrzyma?o?ci, to fakt, s? diablo wytrzymali, szczególnie stoj?c nieruchomo nago na skrzy?owaniach szlaków heh :)

A co do magii, te? tak mia?am przez ca?y proces grania w Morro. Co do wielkiej u?yteczno?ci zakl?? ofensywnych przekona?am si? dopiero podczas grania w Obliviona ;)

Najpierw by? Altmer - mag bitewny.

Co tyczy si? zakl??: nie zapomn? tak skomponowanego zakl?cia ofensywnego, po którego rzuceniu ekran robi? si? bia?y na par? sekund, a ja s?ysza?em tylko agonalne krzyki wybijaj?ce si? ponad szum magicznych p?omieni...

Ale i topór okazywa? si? nadzwyczaj przydatnym narz?dziem perswazji wobec osób nastawionych nieprzychylnie.

Poza tym lubi? jeszcze Dunmerów. I to Dunmerem bym zagra?, gdybym mia? teraz w??czy? Morrowinda i zacz?? gra?.

Ewentualnie - po ?ci?gni?ciu jakiego? facepcka - Dunmerk?.

  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...

Nie wiem czemu, ale granie ras? zwierz?c? w moim przypadku zawsze ko?czy?o si? na wyj?ciu z Seyda Neen... Nic do nich nie mam, ale gra? nimi nie lubi?. Je?li ju? musia?abym któr?? z tych ras wybra?, to jednak Argonianina...

Ale wiem, ?e Naleru lubi swojego kotka - no  i nie mog? nie przyzna?, ?e z Khajiitów dobrzy z?odzieje :)

  • 4 months later...

Wybieranie Orka to przejaw "głupoty młodości" wg Ciebie? :P ja tam tak nie uważam, chociaż sama Orkiem nigdy nie grywałam.

Wychodzi na to, że każda rasa nadająca się do roli czystego wojownika, to zły wybór. A to chyba zależy, prawda?

Trochę odkopuję wątek, ale przydałoby się wzbudzić tu na powrót ruch ;)

Skąd ten pomysł...? Na przegranej pozycji? Mówisz o tym jako o praktyce czy jako o teorii? Sama lubię grać postaciami magicznymi, Bretonem np, albo Dunmerem. Ale grałam Nordem i nie czułam się, jak to powiedziałeś, "na przegranej pozycji"...

A akurat Altmera to bym nikomu nie poleciła... może i mag z niego dobry by był, ale te podatności na wszystko niszczą...

  • 2 weeks later...

Ja z kolei większość gry grałem postaciami o bojowych predyspozycjach i przyznam, że wcale nie byłem "na straconej pozycji" - wręcz przeciwnie, zawsze uważałem, że w Morka ciężej się gra magiem.

Najlepszy sposób na magów grając wojem to zwiększenie swojej szybkości mikstura, klawisz sprintu i okładanie czarownisia ile się da. Jak rzuca jakimiś fireballami, to bardzo łatwo można ich uniknąć skręcając na chwilę przez potencjalnym uderzeniem w bok. ;)

Magiem grało mi się o tyle ciężko, że many było mało, a zaklęcia słabe. Porządne zaklęcia wymagały z kolei tak niewyobrażalnych nakładów many (ponad 1000 pkt na jedno zaklęćie przy 500 własnych), że sytuacja wydawała się beznadziejna... ale z plugiem dodającym regenerację many w czasie rzeczywistym, życie stało się łatwiejsze. ^^

Też dobrze. Akurat w TESy można grać każdą profesją i w miarę wyszkolenia postaci, każdą da się bez problemu przejść MQ i inne questy. Osobiście jednak uważam, ze na początku trudniej gra się jednak magiem, z racji małej ilości punktów zdrowia i kondycji, do tego te podatności (oczywiście tylko w przypadku, kiedy wybierze się rasę przeznaczoną do tej profesji)

Dunmer z długimi ostrzami i drobne zaklęcia? Hmm... ciekawe :) Z Dunmera można zrobić dobrego maga zbrojnego :) Próbowałeś wyszkolić go pod kątem magii? Np czary z zakresu Destrukcji? Znakomicie współgrają z ostrzami :P Bardzo lubię tak grać. Miecz przeplatany ze Zniszczeniem.

Właśnie dlatego proponuję styl walki mieszany :P Miecz w jednej ręce, Destrukcja w drugiej. Mix postaci bojowej i magicznej, gdzie ani jedno, ani drugie nie jest ci obce. To mój ulubiony styl :) Do tego broń dystansowa - uwielbiam ściągać skrzekacze :D

  • 1 year later...

Hah, a ja niedawno znów zacząłem grać w Morrka. Poprzednio przeszedłem wątek główny i Bloodmoona, trójcę, teraz skupiam się na exploracji i grze jako takiej. Poprzednio grałem leśnym elfem. To był zły wybór, strasznie słaby. Teraz wziąłem Norda. Wniosek? Po dwóch dniach mam lvl 12, zbroje o całym KP 92, jestem mistrzem gildii wojowników i odkryłem duuużo (jak na początek) mapy :)

Ach, kocham Nordów.

E tam, Redgardzi rządzą [poprawcie mnie, jeśli źle piszę, ale daaawno grałem]. :P Szczególnie czar Adrenalina [?], masakra.

Adrenalina faktycznie jest praktyczną sztuczką, ale ja osobiście zawsze wolałem odporności nordów na żywioły - niewrażliwość na mróz i 50% na porażenia to praktycznie gamebreaker. 50 pkt. siły i wytrzymałości daje nam sporą pulę HP na początek. Jeszcze dorzućcie sobie do tego czar skorupa który daje nam 30 pkt. tarczę i mamy prawdziwe czołgi.

Redgardowie, choć mają niezwykle przydatne +15 do ostrzy, nie mają praktycznie żadnych innych przydatnych premii do umiejętności, za to Nordowie mają do dwóch typów pancerzy, o ile dobrze pamiętam, plus do każdego z 3 liczących się rodzajów broni.

Co nie zmienia faktu, że Morrowind i tak jest badziewny i powinniście się wstydzić że w niego gracie :P

Ekhm, to wątek ogólny o serii TES, nie tylko Morrku. :P Osobiście w trójkę za dużo nie grałem, zawsze mnie odrzuca, jednak w Obliviona - będzie koło setki godzin, może więcej. Nordem grać próbowałem, ale jakoś nigdy mi się specjalnie nie podobał.

Ekhm, to wątek ogólny o serii TES, nie tylko Morrku. :P

Hah, a ja niedawno znów zacząłem grać w Morrka.

Cóż, wyciągnąłem wniosek, że skoro dyskutujesz z postem na temat ras w Morrku, to również mówisz o Morrowindzie.

Inna sprawa, że skoro gracie w Obliviona, to powinniście wstydzić się jeszcze bardziej :P

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...