Pomiędzy miasteczkiem Vergen a obozowiskiem króla Henselta ciągnęły się zalesione wąwozy. W jarach gnieździły się różnorakie potwory, w tym trolle, nie było to więc bezpieczne miejsce. Jednak podążający wąwozami wędrowiec był względnie ukryty przed oczami postronnych, co – jak się przekonacie – wykorzystał Geralt.